Clicks3.3K

NIE SŁUCHAJ SŁUG DIABŁA - KLĘKAJ PRZED BOGIEM !

Przyjmowanie Ciała Pana naszego Jezusa Chrystusa

Pluralizm czy wierność Tradycji?

W ostatnich latach coraz bardziej nasila się w Kościele powszechnym spór pomiędzy tzw. modernistami i tradycjonalistami odnośnie formy godnego przyjmowania Komunii Świętej. Zanim przedstawimy argumenty obydwu stron, postawmy najpierw pytanie o charakterze fundamentalnym: czym jest przyjęcie Komunii Świętej?

Jak poucza nas Katechizm Kościoła Katolickiego, Komunia Święta jest pokarmem nieśmiertelności, lekarstwem pozwalającym nam nie umierać, lecz żyć wiecznie w Jezusie Chrystusie (por. KKK 1405), a przystępowanie do Komunii Świętej to przyjmowanie samego Chrystusa, który ofiarował się za nas (por. KKK 1382). Dobitnie prawdę tę wyrażają słowa Jezusa zapisane na kartach Ewangelii wg św. Jana: „Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki” (J 6, 51).

Jest rzeczą znamienną, iż w źródłowych dokumentach Soboru Watykańskiego II nie znalazły się zalecenia co do nowych form przyjmowania Komunii Świętej (czyli pozostał pierwowzór przyjmowania Ciała Chrystusa – na klęcząco i do ust).

Zmiany, które dokonały się w wielu krajach, szczególnie w Europie Zachodniej, miały miejsce przede wszystkim przez zastosowanie metody faktów dokonanych, często z wykorzystaniem tzw. ruchów odnowy liturgicznej, którym niejako powierzono „misję” wprowadzania zmian w poszczególnych wspólnotach parafialnych.

Dotyczyły one także m.in. sposobu przyjmowania Komunii Świętej, gdzie wbrew wyraźnym zakazom, zaczęto praktykować przyjmowanie Ciała Chrystusa na rękę.

Potwierdzeniem tego jest fakt, iż praktyka ta została wprowadzona w Holandii już w 1967 r.[1] Tak więc nastąpiło to 2 lata wcześniej zanim Instrukcja Memoriale Domini z dnia 29 maja 1969 r. stworzyła prawną możliwość przyjmowania Komunii Świętej na rękę, pod warunkiem jeżeli Konferencja Episkopatu danego kraju o to poprosi (Episkopat mógł wystąpić ze stosowną prośbą po głosowaniu, w którym 2/3 głosów opowie się „za”) [2].

W poczuciu troski i odpowiedzialności za Kościół, należy postawić fundamentalne pytanie o faktyczne przyczyny wprowadzenia tej praktyki, która przez wiele wieków była w Kościele zabroniona. Czy była to tylko wymuszona konieczność dostosowania się do nowej formuły zapoczątkowanej w Holandii, a następnie w innych krajach Europy Zachodniej, czy też decydującym czynnikiem było ożywcze działanie Ducha Świętego, który wskazał na konieczność dokonania zmian w sposobach przyjmowania Boskiego Chleba?

1. Komunia Święta na klęcząco

Obecny Ojciec Święty Benedykt XVI, jeszcze jako ówczesny Prefekt Kongregacji do spraw Nauki Wiary w książce „Duch Liturgii” z 2000 r. napisał:

„(…)Istnieją wpływowe środowiska, które próbują wyperswadować nam postawę klęczącą. Usłyszeć można, iż klęczenie nie pasuje do naszej kultury (czyli właściwie do jakiej?), iż nie wypada to dojrzałemu człowiekowi, który staje naprzeciw Boga, lub też że nie wypada to człowiekowi zbawionemu, który dzięki Chrystusowi stał się wolny i dlatego też nie musi już klęczeć. Zwyczaj klękania nie pochodzi z jakiejś bliżej nieokreślonej kultury– pochodzi z Biblii i biblijnego poznania Boga. Znaczenie postawy klęczącej w Piśmie Świętym uświadamia nam fakt, że słowo proskynein pojawia się w Nowym Testamencie 59 razy, z czego 24 razy w Apokalipsie, księdze niebiańskiej liturgii, która przedstawiona zostaje Kościołowi jako wzór kultu Bożego[3].(…)”

Kardynał Joseph Ratzinger w ww. książce odwołuje się m.in. do Ewangelii według św. Jana. „(...)Tam termin proskynein pojawia się jedenaście razy, z czego dziewięć razy w rozmowie Jezusa z Samarytanką przy studni (J 4, 19-24). Rozmowa ta jest w całości poświęcona tematowi uwielbienia i jest rzeczą bezsporną, że zarówno tutaj, jak i w o ogóle w całej Ewangelii Janowej, słowo proskynein znaczy: „uwielbiać”. Ostatecznie rozmowa kończy się podobnie jak dialog z uzdrowionym ślepcem: „Jestem nim Ja, który z tobą mówię”. W tych dwóch fragmentach znaczenie duchowe i cielesne słowa proskynein nie dają się od siebie całkowicie oddzielić. Gest cielesny jest jako taki nośnikiem duchowego sensu – adoracji, bez której sam gest byłby bezsensowny. Akt duchowy musi się ze swej istoty i ze względu na cielesno-duchową jedność człowieka wyrazić koniecznie w geście ciała. Obydwa te aspekty dlatego są w tym jednym słowie tak mocno ze sobą stopione, gdyż przynależą do siebie w perspektywie wewnętrznej. Tam, gdzie klęczenie to czysta zewnętrzność, zwykły akt zewnętrzny, tam staje się ono bezsensowne; jednakże także tam, gdzie ktoś próbuje ograniczyć adorację do sfery czysto duchowej, nie ucieleśniając jej, tam akt adoracji gaśnie, bo czysta duchowość nie odpowiada istocie człowieka. Adoracja jest jednym z tych zasadniczych aktów, które dotyczą całego człowieka. Stąd w obecności Boga żywego nie wolno porzucić gestu ugięcia kolan[4].(…)”

Potwierdzeniem powyższego są słowa zapisane przez św. Pawła w liście do Filippian o Jezusie Chrystusie:„(…) uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci – i to śmierci krzyżowej. Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich, i podziemnych” (Flp 2, 8–10). Stąd, jeśli mamy przyjąć sakramentalnie obecnego Jezusa Chrystusa pod postacią chleba, to zgodnie ze Słowem Bożym należy oddać mu cześć poprzez przyklęknięcie. Jeżeli wiemy, kogo przyjmujemy, to powinniśmy uklęknąć przed Tym, który umarł na Krzyżu dla naszego Zbawienia (zob. Rz 5, 10) i po trzech dniach Zmartwychwstał, stając się prawdziwym Mesjaszem – Synem Bożym (por. J 20, 31). Poza tym postawa klęcząca ukazuje sedno Miłości dziękczynnej między Bogiem a człowiekiem, między Stwórcą a stworzeniem, między Panem a prochem…, który powinien pragnąć w jak najgodniejszy sposób przyjąć Boga do swego serca.

Jeśli natomiast stoimy przed Nim, tzn., że świadomie rezygnujemy z oddania Mu należnego szacunku. Można powiedzieć, że traktujemy Go wtedy jak napotkanego, znanego nam człowieka, na powitanie którego wstajemy, aby uściskać dłoń. Istotę kolan w języku biblijnym wyjaśnia dominikanin o. Tomasz Kwiecień. Kolana symbolizują siłę człowieka– „zginam kolana tylko przed Kimś silniejszym ode mnie”[5]. Nie sposób nie odwołać się tu do poruszającej opowieści, którą przytacza w swojej Historii Kościelnej Euzebiusz z Cezarei. Przypomina świętego Jakuba, „brata Pańskiego”, pierwszego biskupa Jerozolimy i przywódcy Kościoła judeochrześcijańskiego (II wiek), który miał kolana zgrubiałe jak wielbłąd, gdyż stale klęcząc, uwielbiał Boga i błagał o przebaczenie dla swojego ludu[6]. Warto też wspomnieć opowiadanie zaczerpnięte z apoftegmatów Ojców Pustyni. Mówi ono o diable, który został zmuszony przez Boga do pokazania się opatowi Apollonowi: „Diabeł był czarny, brzydki, o przerażająco wątłych członkach, przede wszystkim jednak nie miał kolan. Niezdolność klęczenia okazuje się zatem istotą elementu diabolicznego[7].”

Na koniec tych rozważań przytoczmy raz jeszcze słowa kard. Josepha Ratzingera: „(…)Wyrażenie, za pomocą którego św. Łukasz opisuje klęczenie chrześcijanina (theis ta gonata) nie jest znane klasycznej grece. Chodzi tu o termin specyficznie chrześcijański. Wraz z tą uwagą zataczamy koło i docieramy do początku naszych rozważań. Być może zatem postawa klęcząca jest rzeczywiście czymś obcym dla kultury nowoczesnej, skoro jest ona kulturą, która oddaliła się od wiary i wiary już nie zna, podczas gdy upadnięcie na kolana w wierze jest prawidłowym i płynącym z wnętrza, koniecznym gestem. Kto uczy się wierzyć, ten uczy się także klękać, a wiara lub liturgia, które zarzuciłyby modlitewne klęczenie, byłyby wewnętrznie skażone. Tam, gdzie owa postawa zanikła, tam ponownie trzeba nauczyć się klękać, abyśmy modląc się, pozostawali we wspólnocie Apostołów męczenników, we wspólnocie całego kosmosu, w jedności z samym Chrystusem[8].(…)”

2. Komunia Święta do ust

Najbardziej powszechnym argumentem za przyjmowaniem Komunii Świętej do ręki jest to, iż tak czyniono w Kościele Pierwotnym, wychodząc ze słów Chrystusa wypowiedzianych podczas Ostatniej Wieczerzy „bierzcie i jedzcie”, gdy Jezus rozdawał Komunie Świętą na rękę, a Apostołowie zajmowali postawę półleżącą. Równie znanym argumentem za jest twierdzenie, że ręka nie jest mniej godna od języka, a skoro przyjmowano tak w Kościele Początków to nie wolno mówić, że wtedy przyjmowano niegodnie.

To prawda. Jednak ta forma stopniowo przemieniała się, a powodem dokonywanych zmian było dążenie do pogłębienia wiary w sakramentalną obecność Chrystusa w konsekrowanej Hostii. Z czasem Kościół pierwszych wieków doszedł do wniosku, że najlepszą formą przyjmowania Komunii Świętej będzie udzielanie Jej z ręki kapłana do ust wiernych. Od samego początku forma ta stosowana była powszechnie dla chorych i dzieci[9]. Wkrótce stała się ona jedyną obowiązującą normą, ponieważ już od V-VI wieku wydawano zakazy udzielania Komunii Świętej do ręki[10]. Jedynie na niektórych terenach utrzymał się co najwyżej do IX wieku zwyczaj kładzenia Ciała Chrystusa na dłoń przykrytą specjalną chustą[11]. Synod w Kordobie w 839 r. odrzucił jednoznacznie udzielanie świeckim Komunii Świętej na rękę, uzasadniając to niebezpieczeństwem zbezczeszczenia Ciała Pańskiego[12]. W 878 r. ostatecznie Sobór w Rouen w kanonie 2 wyraźnie zabronił udzielania osobom świeckim Ciała Chrystusa na rękę, uważając tę formę za ubliżającą i obraźliwą Panu Bogu, i zarządzając za to karę odsunięcia od służby ołtarza[13]. W końcu praktyka Komunii Świętej do rąk całkowicie zanikła w całym Kościele, we wszystkich jego obrządkach oraz we wszystkich obrządkach wschodnich także poza Kościołem katolickim.

Analizując omawiane zagadnienie warto odwołać się również do św. Cyryla Jerozolimskiego (IV wiek), który mówi o ówczesnej praktyce przyjmowania Komunii Świętej: „Zbliżając się zaś nie podchodź z wyciągniętymi dłońmi ani ze sterczącymi palcami, lecz uczyniwszy z lewej ręki tron dla prawej, jako że ma ona przyjąć Króla, i otworzywszy dłoń przyjmij Ciało Chrystusa, mówiąc Amen… Przyjmij, uważając pilnie, byś nic z Niego nie utracił; gdybyś jednak utracił, to tak jakbyś odniósł szkodę na swoich własnych członkach. Powiedz mi zaś: gdyby ci ktoś dał pył złota, czyż nie trzymałbyś go z całą pilnością i nie uważałbyś, byś nic z tego nie utracił i nie doznał szkody? Czy więc nie będziesz jeszcze troskliwiej pilnował tego, co droższe nad złoto i drogie kamienie, aby ani okruszynka nie upadła[14]?”
Te słowa św. Cyryla Jerozolimskiego świadczą o jak największej czci do Ciała Chrystusa udzielanego pod postacią chleba oraz do jak największej troski, by żaden okruch nie odłamał się od Najświętszej Postaci. Dlatego też ową praktykę zmieniono, aby bezpośrednio kłaść Jezusa Chrystusa do ust, po to, aby wyeliminować jakąkolwiek możliwość stracenia okruszków Najświętszego Sakramentu, w którym jest obecny sam Pan Jezus.

W Piśmie Świętym napisane są słowa Jezusa: „bierzcie i jedzcie”, które kierował do Apostołów (uczestników Ostatniej Wieczerzy), a nie do chrześcijan wszystkich czasów. Co więcej, Apostołowie byli na Passze (Mk 14, 12), na którą przyszli po to, aby coś zjeść (ucztowali, dlatego postawa półleżąca), a nie po to, aby być świadkiem pierwszej przemiany chleba w Ciało Jezusa Chrystusa, a wina w Jego Krew (Mk 26, 26-29). Zatem za wątpliwy należy uznać pogląd, iż postawa Apostołów w czasie Ostatniej Wieczerzy ma być dla chrześcijan, także współczesnych, wzorem zachowania się podczas Przenajświętszej Ofiary– Uczty Zbawczej.

Ponadto warto zwrócić uwagę na fakt, że Apostołowie nie byli świadomi tego, o czym mówił do nich Chrystus. Piotr nawet upomniał Go, kiedy mówił, że zostanie zabity, ale po trzech dniach zmartwychwstanie (por. Mk 8, 31-32). Czekali również do ostatniej chwili, w której Jezus wyciągnie miecz w górę i zniszczy wszystkich okupantów ziem Izraela (żydowska wizja Mesjasza). Świadczy o tym postawa św. Piotra w Ogrodzie Oliwnym, w którym uciął ucho jednemu ze strażników, którzy przyszli pojmać Jezusa (por. J 18, 10).

Warto też rozważyć słowa zapisane na kartach Ewangelii według św. Jana, opisującej jak Jezus rozmnożył pięć bochenków chleba i dwie ryby na tak wielką ilość, że starczyło, aby nasycić prawie pięć tysięcy ludzi. Następnie po spożyciu Jezus kazał zebrać ułomki chleba i wsadzić je do koszy (J 6, 9-13).

W przejmujący sposób nawiązuje do tego ulubiony poeta Jana Pawła II - Cyprian Kamil Norwid:

„Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba
Podnoszą z ziemi przez uszanowanie
Dla darów Nieba...
Tęskno mi, Panie...”.


Jeżeli do samego chleba ludzie mieli tak wielki szacunek, że nakazywano pozbierać wszelkie okruszki z ziemi, to cóż zrobić z tymi, w których jest obecny Jezus Chrystus? Jeżeli sam kapłan, który wciela się w Chrystusa podczas Mszy Świętej i po rozdawaniu Ciała Chrystusa umywa opuszki palców w vasculum (naczyniu z wodą), to w takim razie, dlaczego nie przeprowadzać puryfikacji u osób świeckich, które przyjęły Pana Boga na całą dłoń? Czy trudności natury organizacyjno-technicznej mogą być tu jakimkolwiek argumentem?

3. Eucharystia jako symbol posiłku i powszechnego braterstwa

Na początku dokonajmy zasadniczego porównania pomiędzy teologią katolicką, a protestancką.

„(…)Kościół rzymskokatolicki głosi transsubstancjację, czyli przeistoczenie. Wierzy, że podczas Komunii substancja (istota) chleba i wina mocą wzywanego Ducha Świętego, przez powtarzane w modlitwie eucharystycznej słowa ustanowienia Eucharystii zostaje przemieniona w ciało i krew Chrystusa, tak że Ciało i Krew Pańska obecne są prawdziwie, rzeczywiście i substancjalnie pod postaciami chleba i wina. Natomiast Wspólnoty luterańskie (w Polsce "Kościół" ewangelicko-augsburski) nauczają o konsubstancjacji, to znaczy, że z chlebem i winem, które nie zmieniają swej fizycznej substancji, obecne jest prawdziwe Ciało i Krew Chrystusa. Jest to możliwe dlatego, że zdaniem luteranów, Ciało Chrystusa jest wszechobecne. Ewangelicy nie uznają kultu hostii (opłatka)[15].(...)”

Widzimy więc znaczącą różnicę pomiędzy Mszą Świętą, a protestancką Wieczerzą Pańską. Można zatem z całą mocą stwierdzić, że bardzo daleko nam do wspólnego pojmowania Eucharystii. Jednak granica dzieląca obydwa wyznania zdaje się zwolna zacierać, szczególnie w krajach, w których dominuje protestantyzm, tj. w Europie Zachodniej i Ameryce Północnej. Tam w Kościele Katolickim Eucharystia rozumiana jest przede wszystkim jako uczta, do której każdy przystępuje. Wcale nie trzeba iść do konfesjonału by wyspowiadać się ze swoich grzechów, ale wystarczy, że przy spowiedzi powszechnej wypowie w myślach swoje winy (tak jak u protestantów, którzy odrzucają spowiedź uszną), a celebrans (kapłan sprawujący ucztę) dokonuje ich odpuszczenia.

W Polsce tradycja Sakramentu Pokuty jest jednak tak silnie zakorzeniona, że na dzień dzisiejszy nic nie wskazuje na to, aby można było z niej zrezygnować, czy też zastąpić ją czymś innym. Wierni codziennie mogą skorzystać z posługi kapłana czekającego w konfesjonale, który dzięki sakramentalnej mocy odpuszczenia grzechów sprawia, iż można godnie przyjąć Pana Boga w Komunii Świętej w stanie łaski uświęcającej.

Nie można jednak popadać w samouspokojenie. Wystarczy raz jeszcze przypomnieć Holandię, która przed II wojną światową posiadała największy procent misjonarzy w stosunku do ogółu ludności. Obecnie jest krajem, w którym Komunia Świętej rozdawana jest na rękę przez kobiety, a część z nich, wspierana przed media, domaga się nawet święceń kapłańskich. Trudno zatem się dziwić, że z roku na rok jest coraz mniej wiernych w holenderskich kościołach, co powoduje, że wiele z nich zostaje wystawionych na licytacje.

Podobnie jest w Niemczech. Tam też w środowisku religijnym dominują protestanci, dla których Eucharystia jest tylko i wyłącznie ucztą, w której przyjmowany jest „święty chleb”, który utożsamiany jest z Ciałem Chrystusa. Prawie na całym obszarze Niemiec trudno było odnaleźć radość po wyborze papieża Benedykta XVI. Tak naprawdę to tylko Bawaria, cieszyła się z wyboru swego rodaka na Stolicę Piotrową.

Nie lepiej sytuacja przedstawia się we Francji, którą niebezpodstawnie określa się mianem państwa laickiego. Co prawda 64% społeczeństwa deklaruje się jako katolicy, ale do kościoła chodzi regularnie około 8% ludności. Większość księży pochodzi spoza Francji. Średnia wieku kapłana wynosi 65 lat, gdzie w Polsce połowa księży nie przekroczyła 40-stki[16].

*******

Z pewnością nie do wszystkich docierają informacje o ewidentnych nadużyciach
i wypaczeniach, które przyniósł pluralizm w liturgii Kościoła. Przytoczymy tylko niektóre przykłady:

- Szwajcaria: Właściciel pewnej gospody w kantonie ST. Gallen był świadkiem, jak dwaj chłopcy rozcięli nożyczkami przyniesioną z kościoła Hostię, chcąc sprawdzić, czy wypłynie
z niej krew, po czym wyrzucili ją do klozetu.

- Holandia: Pracownicy pewnej pralni chemicznej znaleźli w kieszeni spodni chłopięcych Hostię, przyjętą, według zeznania właściciela spodni, w Komunii.

- Holandia: Uczniowie urządzili miedzy sobą zawody: kto zbierze najwięcej Hostii z kościoła; zdobycze przylepiano na ścianie.

- Holandia: Pewien ksiądz dowiedział się, że jedno z dzieci brało Hostię do domu, aby nakarmić ją swojego psa.

- Szwajcaria: W pewnym mieście zaobserwowano mężczyznę, który codziennie obchodził kilka kościołów, przyjmując Komunie Świętą do ręki; przy zatrzymaniu go przez policję, znaleziono przy nim pudełko z 17 Hostiami; mężczyzna przyznał się, że zlecono mu zbieranie Hostii, obiecując po 50 franków za jedną.

- Szwajcaria: Wielu świadków stwierdziło w pewnym kościele w Zurychu leżące rozsypane
w ławce okruchy Hostii. W tym samym mieście w kościele św. Antoniego proboszcz zauważył jak pewna kobieta bierze ze sobą Hostię do ławki; zapytana dlaczego tak robi, odpowiedziała, że spożyje ją w domu przed śniadaniem i że nie ma zamiaru oddać jej kapłanowi.

- Włochy: W lutym 1993 r. w Bazylice św. Piotra w Rzymie podczas Mszy Świętej dla pewnej grupy pielgrzymów udzielano komunii. Do „procesji komunijnej” dołączyli się także turyści o azjatyckich rysach twarzy, czując się widocznie zaproszeni, skoro wszyscy przed nimi po kolei wychodzili z ławek. Naśladując innych owe dwie młode osoby wyciągnęły również rękę do kapłana stojącego z naczyniem. Po przyjęciu Hostii odchodząc na bok czuły się wyraźnie rozczarowane i zakłopotane, nie wiedząc czym jest to, co trzymają w rękach. Stojący z boku porządkowy pokazał im swoim gestem, że mają wziąć Hostię do ust. Jednak nieufni Azjaci nie dali się do tego namówić i zaczęli badać ten dziwny podarunek, łamiąc go w rękach. W końcu zastraszeni naleganiem i rosnącą irytacja porządkowego odnieśli kapłanowi połamane Hostie.

Jak widać są to przykłady wołające o pomstę do Nieba, a w dodatku wcale nie odosobnione. W wielu krajach powodują one liczne odejścia od Kościoła i aprioryczne kwestionowanie dorobku Soboru Watykańskiego II. Cóż pozostaje w tej sytuacji?

Przede wszystkim należy pokładać wiarę w Bożą Opatrzność, że w swoim czasie nastąpi takie odnowienie świadomości liturgicznej, które będzie w umiejętny sposób czerpać z bogactwa wielowiekowej Tradycji. Właśnie taką wiarę podziela Ojciec Święty Benedykt XVI, który jeszcze jako kardynał Joseph Ratzinger w książce pt. „Bóg i świat”, stawia przed Kościołem następujące zadania:

„(…)Po pierwsze, musi zniknąć to osobliwe czy samowolne konstruowanie, musi się przebudzić wewnętrzny zmysł sacrum. Gdy to nastąpi, w drugim etapie można będzie dostrzec, gdzie, tak to ujmijmy, zbyt wiele zostało wykreślone – tym sposobem związek z całą historią Kościoła na powrót stanie się bardziej wyraźny i żywy. Sam mówiłem w tym sensie o reformie reformy. W moim przekonaniu, najpierw miałby to być przede wszystkim proces wychowawczy, który położy kres zachwaszczaniu liturgii własnymi pomysłami[17].(…)”
Michał Skwierczyński

[1] Laube und Leben, Nr. 35 (27. Aug. 1967) 16; por. Ks. George May, Mund oder Handkommunion?
[2] Instrukcja Memoriale Domini z dnia 29 maja 1969 r. dotycząca sposobu udzielania Komunii Świętej, opublikowana przez Kongregację ds. Kultu Bożego
[3] Kard. Joseph Ratzinger, Duch liturgii, s. 164-165.
[4] Kard. Joseph Ratzinger, Duch liturgii, s. 169-170.
[5] Gość Niedzielny, art. Szymona Babuchowskiego, 06.10.2006 r.
[6] Euzebiusz z Cezarei, Historia Kościelna. O męczennikach Palestyńskich II 23, 6, przeł. A. Lisiecki,
Poznań 1924, s. 81-82.
[7] Kard. Joseph Ratzinger, Duch liturgii, s. 172.
[8] Kard. Joseph Ratzinger, Duch liturgii, s. 172-173.
[9] Jednym ze świadectw jest fragment od św. Grzegorza Wlk., Dial. 1. III: PL 77, 224.
[10] Ks. Klaus Gamber, Ritus modernus 50. Wg M. R ghett (Manuale di Storia Liturgica, III, Milano 1966, 516)
[11] Ks. George May, Mund oder Handkommunion? 25 i 71, Auflage (broszura).
[12] Por. C.J. Hefele, Conciliengeschichte, IV, Freiburg 1879-99.
[13] Regino von Prum, De synodalibus causis, wyd. F.G.A. Wasserschleben, Leipzing 1840, 102n.
[14] Św. Cyryl Jerozolimski, Catecheses Mystagogicae, V. 21: PG 33, 1126.
[15] Bruce Milne, Poznaj prawdę. Kompendium teologii chrześcijańskiej; „Porównanie wyznań”.
[16] Dane wg Statistical Yearbook of the Church.
[17] Kard. Joseph Ratzinger, Bóg i Świat, s. 383, Kraków 2001.
Wieczne Odpoczywanie Amen
Bp Schneider: zwracajcie nam uwagę gdy dostrzegacie upadek czci dla Najświętszego Sakramentu!
youtube.com/watch?v=zkBMxRIZW_4
Wieczne Odpoczywanie Amen
Słowo Księdza Arcybiskupa Metropolity Andrzeja Dzięgi do Kapłanów.

Księża, nie promujcie Komunii Świętej na rękę.

29 października 2020 kuria.pl/…iskupa-Metropolity-do-Kaplanow

Po zapoznaniu się w przesłanymi informacjami co do naruszeń liturgii i nabożeństw oraz nietykalności świątyń na terenie Archidiecezji, Ksiądz Arcybiskup Metropolita Andrzej Dzięga skierował do kapłanów swoje słowo.

More
Słowo Księdza Arcybiskupa Metropolity Andrzeja Dzięgi do Kapłanów.

Księża, nie promujcie Komunii Świętej na rękę.

29 października 2020 kuria.pl/…iskupa-Metropolity-do-Kaplanow

Po zapoznaniu się w przesłanymi informacjami co do naruszeń liturgii i nabożeństw oraz nietykalności świątyń na terenie Archidiecezji, Ksiądz Arcybiskup Metropolita Andrzej Dzięga skierował do kapłanów swoje słowo.

Czcigodni Księża

Po zapoznaniu się w przesłanymi wczoraj informacjami co do naruszeń liturgii i nabożeństw oraz nietykalności świątyń, krzyży i figur świętych na terenie Archidiecezji, polecam wszystkim P. T. Duszpasterzom co następuje:

- Ataki te nie mają charakteru przypadkowego. Dlatego też odpowiedź nie może być pozostawiona dowolnej interpretacji Księży. Ponieważ chodzi nie tylko o teren naszego Miasta i diecezji, ale o całą Polskę, proszę wszystkich Księży o jedność w tym działaniu.
- Nie zmieniamy grafiku liturgii ani nabożeństw w dniach od 1 do 8 listopada. W ogłoszeniach bardziej jednak podkreślamy, że „kapłańska modlitwa na cmentarzu odbędzie się w następującym porządku…”, wierni zaś, z racji na rygory sanitarne, mogą dołączyć według własnej decyzji. Przypominamy wiernym, że odpust zupełny za zmarłych mogą uzyskać w tym roku przez cały miesiąc w ośmiu przez siebie wybranych dniach.
- Naszą pierwszą odpowiedzią na wyżej wspomniane ataki i profanacje jest modlitwa przebłagalna oraz prośba o łaskę nawrócenia i opamiętania sprawców. Każda parafia wybiera przynajmniej jedno popołudnie przebłagalne (a najlepiej codziennie) w dniach od 28 października do 8 listopada. W programie powinna się znaleźć przebłagalna adoracja Najświętszego Sakramentu w świątyni w godzinie Miłosierdzia lub w innej odpowiedniej godzinie do apelu wieczornego włącznie, lub Koronka do Miłosierdzia Bożego na zewnątrz kościoła pod Krzyżem Misyjnym. Można też przeprowadzić jedno i drugie nabożeństwo. Nie ma przeszkód, aby ta modlitwa pokutna była rozpoczęciem lub zwieńczeniem modlitwy za zmarłych. Szczegółowa intencja tych modlitw powinna brzmieć:

Dziękujmy Bogu za Sędziów Trybunału Konstytucyjnego, za wnioskodawców pełniejszej ochrony życia nienarodzonych, za wszystkich obrońców życia, którzy wiele lat błagali o taką ochronę i którzy obecnie bronią życia nienarodzonych dzieci. Oni wszyscy potrzebują dziś naszego wsparcia.

Błagajmy także Miłosiernego Boga o łaskę nawrócenia i opamiętania dla organizatorów oraz uczestników bezbożnych manifestacji przeciw prawnej ochronie życia dzieci, a także sprawców różnych ataków na świątynię Pana, na Krzyż Chrystusa lub na figury świętych.


Prośmy też Boga, aby przez przyczynę Niepokalanej oraz Świętego Michała Archanioła zatrzymał duchowe skutki języka nienawiści oraz przekleństw wypowiadanych świadomie lub powtarzanych bezmyślnie przeciwko kapłanom, z atakami fizycznymi włącznie.

- W parafiach, na terenie których w jakikolwiek sposób została zaatakowana świątynia, krzyż, kaplica, kapliczka czy figura świętych, na zakończenie pierwszego nabożeństwa pokutnego należy odśpiewać również Suplikacje, a Proboszcz lub inny wyznaczony Kapłan niech odmówi modlitwę nowego błogosławieństwa i pokropi to miejsce wodą święconą.
- Już teraz gorąco dziękuję wszystkim wiernym świeckim, którzy na wiele sposobów według swoich możliwości starają się ochraniać świątynie, kapłanów i dzieła Boże. Niech Wam Bóg obficie błogosławi. Nie ustawajcie. Z tych względów popieram też w pełni inicjatywę tych Księży Proboszczów, którzy już przystąpili do organizowania Kościelnej Służby Porządkowej. Nazwa może być lokalnie ustalona: Straż Świątynna, Parafialna Służba Porządkowa itp. Mężczyzn dorosłych zachęcam do wstępowania do tej służby. Służba ta podlega bezpośrednio Proboszczowi miejsca, który ustala z nimi sposób ochrony świątyni, z zachowaniem prawa polskiego oraz kanonicznego w celu niedopuszczenia do profanacji, oraz dokumentowania ewentualnych ataków. Podstawową formą czuwania jest modlitwa różańcowa, z możliwością używania wody święconej przez liturgicznie przeszkolonych członków Służby. W każdym przypadku Proboszcz ma mieć imienny wykaz członków Służby, z możliwością udziału również mężczyzn sprawdzonych w wierze, także spoza miejscowej parafii. W czasie pełnionej służby dobrze, gdyby jej członkowie mieli wyraźne oznakowanie np. opaski na rękach w barwach maryjnych, papieskich lub narodowych.

- Przypominam też Księżom moją prośbę z grudnia 2009 r. o prywatne odmawianie egzorcyzmu w sytuacjach trudnych duszpastersko w odniesieniu do osób, miejsc lub spraw. Obecna sytuacja jest klasycznym przykładem zasadności podjęcia takiego egzorcyzmu i odmawiania go codziennie w odniesieniu do miejsc, osób i spraw każdemu z Księży zawierzonych, ale także z ogarnięciem całej Ojczyzny.

Przedkładając powyższe zalecenia wyrażam głęboką ufność, że nasza pokutna i przebłagalna modlitwa oraz bardziej stanowcza ochrona miejsc świętych pozwoli na przywrócenie w Kraju odpowiedniego duchowego wyciszenia i pokoju społecznego. Rozumna prawda o życiu człowieka od poczęcia nie podlega bowiem dyskusji. Każde życie człowiecze jest też świętym darem Boga i podlega ochronie piątego przykazania. Do Kaina Bóg powiedział „krew twojego brata woła do mnie…”. To Bóg sam będzie sądził wszystkich faktycznych sprawców morderstw na dzieciach. Miłosierdzie Boże jest także wobec tych osób nieskończone, jednak, aby je otrzymać, trzeba uznać chwałę i mądrość Bożą, i prosić o zmiłowanie. Naród, który woła o prawo zabijania własnych dzieci, zabija sam siebie.

Niniejszym Słowem zwracam się także wprost do organizatorów i sprawców ostatnich ataków na życie dzieci oraz na Boży ład w naszej Ojczyźnie, wołając do nich o opamiętanie i nawrócenie. Niech powrócą do Kościoła, niech odbędą pokutę.

Po raz kolejny proszę też wszystkich Was Drodzy Księża, nie promujcie Komunii Świętej na rękę. Wszędzie, gdzie to możliwe niech będą przygotowane odpowiednie stabilne klęczniki (balaski), aby każdy wierny mógł w pełni bezpiecznie i adoracyjnie przyjmować prawdziwe Ciało Pana. Główną naszą odpowiedzią na zniewagi i bluźnierstwa wobec Pana Boga ma być bowiem pełne, także zewnętrzne, oddanie chwały Panu. Odpowiednia postawa przy Komunii Świętej też jest tego znakiem.
Wszystkim Księżom na ten niełatwy czas każdego dnia błogosławię na zwyczajne świadectwo kapłańskiej wiary oraz miłości do Boga i do każdego człowieka.

/-/+ Arcybiskup Andrzej Dzięga
Metropolita Szczecińsko-Kamieński
Szczecin, 27 października 2020 r
1. NIE BĘDZIESZ MIAŁ BOGÓW CUDZYCH PRZEDE MNĄ.
NR 37.

NUMERUJĘ KOMENTARZE, PONIEWAŻ SĄ KASOWANE


O zbawcza Hostio, godna czci,

Co lud do niebios wiedziesz bram.

Znój srogi nęka wiernych Ci,

Więc silę, pomoc ześlij nam.

Jednemu w Trójcy Władcy ziem,

Niech będzie chwała w każdy czas,

Niech On wieczystym życiem Swym,

W Ojczyźnie rajskiej darzy nas – Amen.
2 more comments from 1. NIE BĘDZIESZ MIAŁ BOGÓW CUDZYCH PRZEDE MNĄ.
1. NIE BĘDZIESZ MIAŁ BOGÓW CUDZYCH PRZEDE MNĄ.
+

Ekskomunika Kościoła za Komunię Świętą do ręki.

Podczas ariańskich prześladowań katolików, osadzali w więzieniach biskupów i kapłanów wiernych Kościołowi a ludzi za cześć dla Chrystusa Eucharystycznego prześladowano tak, jak prześladuje się dzisiaj.

Zmuszano wiernych do przyjmowania Komunii Świętej na stojąco i do ręki.
1. NIE BĘDZIESZ MIAŁ BOGÓW CUDZYCH PRZEDE MNĄ.
+

Świeccy szafarze i szafarki Komunii Św.

Jest to działanie masonerii kościelnej, której celem ostatecznym jest zniszczenie Kościoła przez zniszczenie Ofiary Mszy Św., podważanie autorytetu Papieża i wymuszanie na nim faktów dokonanych zaakceptowania niedopuszczalnych zmian, a gdyby nawet nie wyraził na to zgody, to działanie tak, jakby ta zgoda miała miejsce.

Dziś nikt nie przejmuje się, że …
More
+

Świeccy szafarze i szafarki Komunii Św.

Jest to działanie masonerii kościelnej, której celem ostatecznym jest zniszczenie Kościoła przez zniszczenie Ofiary Mszy Św., podważanie autorytetu Papieża i wymuszanie na nim faktów dokonanych zaakceptowania niedopuszczalnych zmian, a gdyby nawet nie wyraził na to zgody, to działanie tak, jakby ta zgoda miała miejsce.

Dziś nikt nie przejmuje się, że Najświętsze Ciało Pańskie jest bezczeszczone i biczowane rękoma kapłanów, którzy wysługują się świeckimi szafarzami, sami ''odpoczywając'' w fotelach.


Wybacz im Jezu i przemień ich zatwardziałe serca.
Rafał_Ovile
Nie tylko podważenie autorytetu nadal żyjącego papieża Benedykta XVI ale ordynarne wyplucie go ze swoich ust.
NIE BĘDZIESZ MIAŁ BOGÓW CUDZYCH PRZEDE MNĄ
One more comment from 1. NIE BĘDZIESZ MIAŁ BOGÓW CUDZYCH PRZEDE MNĄ.
1. NIE BĘDZIESZ MIAŁ BOGÓW CUDZYCH PRZEDE MNĄ.
"Dałem wam znaki w Legnicy i Sokółce.

Kto z was wie, dlaczego wam je dałem?

Kto się tym przejął?

Czy dalej wielu z was będzie przyjmować Komunię Świętą w stanie grzechu tylko ze względu na wstyd przed ludźmi?

Czy Ja kapłanom lub osobom Mnie poświęconym pozwoliłem bez spowiedzi przyjmować Komunię?

Czy pozwoliłem bez spowiedzi wam, dzieciom Kościoła, chodzić do Komunii?

Kto wam na to …
More
"Dałem wam znaki w Legnicy i Sokółce.

Kto z was wie, dlaczego wam je dałem?

Kto się tym przejął?

Czy dalej wielu z was będzie przyjmować Komunię Świętą w stanie grzechu tylko ze względu na wstyd przed ludźmi?

Czy Ja kapłanom lub osobom Mnie poświęconym pozwoliłem bez spowiedzi przyjmować Komunię?

Czy pozwoliłem bez spowiedzi wam, dzieciom Kościoła, chodzić do Komunii?

Kto wam na to pozwala?

Czy nie wiecie, że jeśli do Mojej Krwi się nie uciekniecie, wasza krew się poleje?

Szanujcie Eucharystię i brońcie jej, bo bliski jest zamach na nią.

Nie śpijcie!

Kiedy uczniowie spali w Ogrodzie Oliwnym, stracili Mnie i dopiero po zmartwychwstaniu zobaczyli.

Czy wy też tak chcecie?

Czy chcecie, bym odszedł od was, by Mnie wam zabrano?

Okażcie przywiązanie do Mnie! Czy tylko z nazwy jesteście Słowianami, czyli ludźmi słowa?

Jakież przywiązanie wasze do Mojego słowa?

Czy tylko z nazwy jesteście Polakami – a nie dlatego, że na polu was znalazłem, we krwi i w wygnaniu, okupacji i niewoli Czemu szukacie nowych panów poza granicami swojego królestwa?

Ja jestem waszym Panem, więc nie szukajcie panów, bo znowu staniecie się niewolnikami – mówi Pan.
Nemo potest duobus dominis servire !
"Dałem wam znaki w Legnicy i Sokółce.

Kto z was wie, dlaczego wam je dałem?

Kto się tym przejął?

Czy dalej wielu z was będzie przyjmować Komunię Świętą w stanie grzechu tylko ze względu na wstyd przed ludźmi?

Czy Ja kapłanom lub osobom Mnie poświęconym pozwoliłem bez spowiedzi przyjmować Komunię?

Czy pozwoliłem bez spowiedzi wam, dzieciom Kościoła, chodzić do Komunii?

Kto wam na to …
More
"Dałem wam znaki w Legnicy i Sokółce.

Kto z was wie, dlaczego wam je dałem?

Kto się tym przejął?

Czy dalej wielu z was będzie przyjmować Komunię Świętą w stanie grzechu tylko ze względu na wstyd przed ludźmi?

Czy Ja kapłanom lub osobom Mnie poświęconym pozwoliłem bez spowiedzi przyjmować Komunię?

Czy pozwoliłem bez spowiedzi wam, dzieciom Kościoła, chodzić do Komunii?

Kto wam na to pozwala?

Czy nie wiecie, że jeśli do Mojej Krwi się nie uciekniecie, wasza krew się poleje?

Szanujcie Eucharystię i brońcie jej, bo bliski jest zamach na nią.

Nie śpijcie!

Kiedy uczniowie spali w Ogrodzie Oliwnym, stracili Mnie i dopiero po zmartwychwstaniu zobaczyli.

Czy wy też tak chcecie?

Czy chcecie, bym odszedł od was, by Mnie wam zabrano?

Okażcie przywiązanie do Mnie! Czy tylko z nazwy jesteście Słowianami, czyli ludźmi słowa?

Jakież przywiązanie wasze do Mojego słowa?

Czy tylko z nazwy jesteście Polakami – a nie dlatego, że na polu was znalazłem, we krwi i w wygnaniu, okupacji i niewoli Czemu szukacie nowych panów poza granicami swojego królestwa?

Ja jestem waszym Panem, więc nie szukajcie panów, bo znowu staniecie się niewolnikami – mówi Pan.
2 more comments from Nemo potest duobus dominis servire !
Nemo potest duobus dominis servire !
Pierwsi w Kościele komunię na stojąco i do ręki wprowadzili w IV w. heretycy ariańscy dla podkreślenia braku wiary w obecność Pana Jezusa w Eucharystii i dla wyrażenia, ze jest Ona tylko symbolem i znakiem jedności chrześcijan.

A więc dla wyrażenia odmienności wiary wprowadzono nową formę w liturgii.


Odwrotnie: Kościół dla podkreślenia dogmatu o obecności Pana Jezusa w Eucharystii wprowadził …More
Pierwsi w Kościele komunię na stojąco i do ręki wprowadzili w IV w. heretycy ariańscy dla podkreślenia braku wiary w obecność Pana Jezusa w Eucharystii i dla wyrażenia, ze jest Ona tylko symbolem i znakiem jedności chrześcijan.

A więc dla wyrażenia odmienności wiary wprowadzono nową formę w liturgii.


Odwrotnie: Kościół dla podkreślenia dogmatu o obecności Pana Jezusa w Eucharystii wprowadził Komunię na klęcząco i do ust, odrzucając to wszystko w liturgii, co mogłoby wprowadzić w błąd.

Ponownie Komunię na stojąco i do ręki wprowadzili w 1549 r. reformatorzy protestantcy, głównie w tym celu by ponownie zaprzeczyć katolickim dogmatom na temat kapłaństwa i rzeczywistej obecności Chrystusa w Przenajświętszym Sakramencie. Praktyka taka stała się od tego czasu oznaką antykatolicyzmu.
Nemo potest duobus dominis servire !
.
Pasterze, oddawajcie cześć Bogu, nie ludziom - Abp Jan Paweł Lenga


www.youtube.com/watch
Rafał_Ovile shares this
3.3K
NIE SŁUCHAJ SŁUG DIABŁA - KLĘKAJ PRZED BOGIEM !
Nemo potest duobus dominis servire !
Dlaczego NIE potrzebujemy nadzwyczajnych szafarzy Komunii świętej?

breviarium.blogspot.com/…/dlaczego-nie-po…

Dextimus piątek, 9 maja 2014

Redaktor Wojciech Teister opublikował był swoisty www.gosc.pl/doc/1994609.Dlaczeg… przeciwko petycji amerykańskich katolików domagających się zakazu udzielania Komunii świętej przez świeckich szafarzy.

przytoczmy najpierw treść petycji:
Please stop…More
Dlaczego NIE potrzebujemy nadzwyczajnych szafarzy Komunii świętej?

breviarium.blogspot.com/…/dlaczego-nie-po…

Dextimus piątek, 9 maja 2014

Redaktor Wojciech Teister opublikował był swoisty www.gosc.pl/doc/1994609.Dlaczeg… przeciwko petycji amerykańskich katolików domagających się zakazu udzielania Komunii świętej przez świeckich szafarzy.

przytoczmy najpierw treść petycji:
Please stop the practise of receiving the Body and Blood of our Lord in the hand from a lay person. Restore the pious practise of receiving the Eucharist whilst kneeling and on the tongue, from a priest.

Proszę zaprzestać praktyki otrzymywania Ciała i Krwi naszego Pana do ręki od osoby świeckiej. Proszę przywrócić pobożną praktykę otrzymywania Eucharystii w pozycji klęczącej, na język, od kapłana.


Jak widać petycja wyraźnie dotyczy rozdzielania Komunii świętej podczas Mszy świętych, gdyż obecność świeckich szafarzy rozdzielających tamże Komunię jest od wielu lat czymś absolutnie typowym, również w Polsce.

Sam kilka lat temu byłem świadkiem, gdy w katolickim kościele śś. Piotra i Pawła na Mszy świętej do komunii przystąpiło 20 (słownie: dwadzieścia) osób, komunikował jedynie świecki szafarz, a ksiądz celebrans w tym czasie zmęczony życiem wylegiwał się na sedilii dłubiąc w nosie.

Kiedy w 1997 r. chowano jednego z katolickich proboszczów i Mszę świętą koncelebrowało 4 biskupów i ponad 100 kapłanów, do rozdzielania Komunii świętej wyszło, oczywiście, trzech lokalnych świeckich szafarzy. To jest niestety rzeczywistość, również w Polsce.

A już przegięciem totalnym jest wyręczanie się księży świeckimi szafarzami a nawet siostrami zakonnymi podczas uroczystości Pierwszej Komunii Świętej, a takiego zachowania byłem świadkiem kilka lat temu w parafii św. Karola Boromeusza w Koszarawie.

Postawmy sprawę jasno: Świeccy szafarze podczas obrzędów Mszy świętej są całkowicie zbędni. Jeśli jest bardzo duża liczba wiernych (np. uroczystości, pielgrzymki, zjazdy, Msze polowe, itp.) chcących przyjąć Komunię świętą, dlaczego duszpasterze nie zarządzą, że Komunia święta dla wiernych będzie rozdzielana PO zakończeniu uroczystości, na spokojnie, bez nerwów i bez gonitwy czy przeciskania się ciżby, narażającego Najświętszy Sakrament na profanację?

Czyż nie lepiej poczekać 15 minut i przyjąć Komunię świętą pobożnie niż przyjąć ja byle jak, byle gdzie i w byle jakich warunkach, nie mając nawet szansy na modlitwę dziękczynną? Czy taka Komunia święta przyjęta 30 minut po zakończeniu Mszy świętej będzie "gorsza"? Czy będzie w niej "mniej" Pana Jezusa? Pomyślcie o tym, drodzy duszpasterze i zastanówcie się, czy ważniejszy dla was jest grafik i pół kilowata energii elektrycznej zaoszczędzonej na oświetleniu i ogrzewaniu, czy Pan Jezus i szacunek dla Niego?

Teraz kolejna sprawa - Komunia święta zanoszona chorym. Redaktor Teister pisze, że u niego w parafii księża w niedziele mają taki akord, że nie są w stanie odwiedzać chorych z Komunią.

Pytanie pierwsze: Czy koniecznie muszą odwiedzać chorych w niedziele? Nie muszą.
Pytanie wtóre: Czy jest obowiązek przyjmowania Komunii świętej w niedziele? Nie ma.

Pytanie trzecie: Czy chorzy w dzisiejszych czasach są już tak świątobliwi, że nie grzeszą i nie wymagają spowiedzi czy porady duchowej? Wątpię.

Pytanie czwarte: Czy świecki szafarz jest w stanie wyspowiadać i rozgrzeszyć albo udzielić kapłańskiego błogosławieństwa? Nie.

Pytanie piąte: Czy pan Kazio, świecki szafarz nie powinien aby - zgodnie z zaleceniem naszego episkopatu - spędzać niedzieli ze swoją rodziną zamiast zaiwaniać po osiedlu z cyborium? Tak jakby...


Już nawet nie wspominam, że diecezjalne Domy Zbędnego Kapłana Na Tak Zwanej Emeryturze pełne są kapłanów gotowych do świadczenia pomocy duszpasterskiej w sposób stały lub doraźny. Wystarczy ich przywieźć i zawieźć.

Ale nie, Korporacja uznaje, że lepiej wlepić im zakaz rezydencji na terenie parafii i skoszarować w internacie, starannie izolując ich od młodszych konfratrów, którzy - uchowaj kurio - mogliby się jeszcze od nich czegoś dowiedzieć czy nauczyć. A potem się człowiek dziwi, że w środowe popołudnie chodzi po mieście i nawet się nie ma gdzie wyspowiadać...

Dalej pan redaktor w obronie przywołuje przykład Tarsycjusza. Przykład o tyle chybiony, że dotyczy sytuacji nadzwyczajnej stanu wyższej konieczności, prześladowań. Niestety jest to czysta demagogia, gdyż w stanie konieczności przepisy dyscyplinarne można (a nawet należy) wziąć w nawias, gdyż zbawienie dusz jest zawsze dobrem najwyższym w Kościele.

Pytanie tylko, czy obecnie mamy w Kościele stan wyższej konieczności? Czy naprawdę katolicy są prześladowani, a księża nie mogąc zanosić potrzebującym Komunii świętej muszą im wysyłać w konspiracji tajnych wysłanników pokroju świętego Tarsycjusza? Wyobraźmy sobie, że idę ulicą i chce mi się pić. Nie mam grosza w kieszeni, ale widzę zaparkowany samochód, w którym na siedzeniu leży butelka wody mineralnej. Czy wolno mi wybić szybę, wyjąć butelkę, napić się i odłożyć ja na miejsce?

I na koniec - Komunia na rękę. Temat rzeka. Ja tylko przypomnę, że Komunia na rękę to nic innego jak zalegalizowane nadużycie, które wskutek "obywatelskiego nieposłuszeństwa" rozpowszechniło się w świecie zachodnim. Papież Paweł VI i biskupi byli temu przeciwni, ale widząc, że świętokradcza gangrena się rozlewa po całym świecie (por. instrukcja Memoriale Domini) dali za wygraną i zrobili najgłupszą rzecz jaką mogli, czyli je po prostu zalegalizowali. Co ciekawe, obecne prawodawstwo Kościoła umożliwia wydanie formalnej zgody Rzymu na tę praktykę wyłącznie w tych diecezjach, w których ta praktyka się już rozprzestrzeniła.

Jakim zatem cudem recognitio na Komunię na rękę zostało uzyskane kilka lat temu przez Konferencję Episkopatu Polski, tej samej Polski, w której jeszcze kilka lat temu praktycznie nikt nie komunikował do ręki - jeden tylko nuncjusz raczy wiedzieć. Zgoda ta jednakowoż wpisuje się w staranne i konsekwentne rozmiękczanie katolicyzmu zgodnie z zasadą, którą sformułował wiele lat temu genialny Stanisław Lem w książce „Głos Pana”: Nawet konklawe można doprowadzić do ludożerstwa, byle postępować konsekwentnie i metodycznie.

I tu już nawet nie chodzi o godność czy niegodność rąk, nóg, nosa, języka czy innych części ciała. Pan redaktor zapewne wie, po co przy tabernakulum znajduje się vasculum, po co jest patena komunijna, po co się ją puryfikuje (u mnie w parafii okruchy Eucharystii strzepuje się w biegu, nad posadzką), itp. A jak wygląda obrzęd puryfikacji rąk wiernego, który na te ręce przyjął Komunię świętą? Nie ma takiego obrzędu? Prawodawca nie przewidział? A to ci heca! To po co te wszystkie czary-mary z korporałem, vasculum, puryfikacją pateny, wypiciem ablucji, itp.? Po co to komu? Pic na wodę i skrupulanctwo, nieprawdaż?

Powtórzmy: Zapisane we Mszale nakazy używania: obrusa, korporału, palki, pateny komunijnej; nakazy puryfikacji naczyń liturgicznych i rąk celebransa czy komunikującego nie mają najmniejszego sensu, jeśli dopuszcza się komunikowanie wiernych na rękę. Są bez sensu i nielogiczne!!!

Na koniec - cytat z zapomnianego dokumentu (Dominicae Cenae) ignorowanego powszechnie w Polsce i na świecie klasyka (św. Jana Pawła II):

Kapłani ... jako szafarze Eucharystii, ... mają główną i całkowitą odpowiedzialność za Święte Postaci: ofiarują te Święte Postaci uczestnikom zgromadzenia, którzy pragną je przyjąć. Diakoni mogą tylko zanosić na ołtarz dary ofiarne wiernych i rozdawać je, gdy zostaną już konsekrowane przez Kapłana. Jakże wymowne zatem, chociaż późniejsze, jest w naszych święceniach łacińskich namaszczenie rąk, jak gdyby tym właśnie rękom potrzebna była szczególna łaska i moc Ducha Świętego! Dotykanie Świętych Postaci, podejmowanie ich własnymi rękami jest przywilejem tych, którzy mają święcenia, co wskazuje na czynny udział w szafarstwie Eucharystii.

Dawno i nieprawda...
Światowe Dni Młodzieży, Rio de Janeiro, AD 2013

przykład

Obejrzyj wszystkie pod: breviarium.blogspot.com/…/dlaczego-nie-po…
3 more comments from Nemo potest duobus dominis servire !
Nemo potest duobus dominis servire !
Lucyferyczny plan zniszczenia Kościoła Katolickiego

30. Pozwolić kobietom i osobom świeckim na rozdawanie Komunii Św. Argumentować, iż mamy teraz czas świeckich.

Zacząć podawać Komunię Św. na rękę i na stojąco lub siedząco jak protestanci, zamiast na klęcząco; mówiąc, iż w ten sposób czynił sam Chrystus.

Zgromadzić opłatki dla mszy szatańskich. Następnie zamienić indywidualne przyjmowanie …More
Lucyferyczny plan zniszczenia Kościoła Katolickiego

30. Pozwolić kobietom i osobom świeckim na rozdawanie Komunii Św. Argumentować, iż mamy teraz czas świeckich.

Zacząć podawać Komunię Św. na rękę i na stojąco lub siedząco jak protestanci, zamiast na klęcząco; mówiąc, iż w ten sposób czynił sam Chrystus.

Zgromadzić opłatki dla mszy szatańskich. Następnie zamienić indywidualne przyjmowanie Hostii, stawiając naczynie z opłatkami, które będą zbierane podczas opuszczania Kościoła.

Mówić, że będą one przynosić dary Boga w życiu codziennym.

Zainstalować maszyny automatyczne do wydawania Komunii, nazywając je tabernakulum.
Nemo potest duobus dominis servire !
MODLITWA ZA KAPŁANÓW

Panie i Boże nasz, Królu nieba i ziemi. Ty, powierzyłeś kapłanom Najświętszy Sakrament, skarb swojego Stworzenia, oddając w ich ręce władzę nad samym sobą. Ześlij Twojemu ludowi świętych kapłanów, aby mu byli podporą w trudnościach, braćmi w potrzebach, aby Ciebie słowem, czynem, miłością wprowadzali w serca ludzkie i trudy codziennego życia.

Spraw, aby serca kapłański…
More
MODLITWA ZA KAPŁANÓW

Panie i Boże nasz, Królu nieba i ziemi. Ty, powierzyłeś kapłanom Najświętszy Sakrament, skarb swojego Stworzenia, oddając w ich ręce władzę nad samym sobą. Ześlij Twojemu ludowi świętych kapłanów, aby mu byli podporą w trudnościach, braćmi w potrzebach, aby Ciebie słowem, czynem, miłością wprowadzali w serca ludzkie i trudy codziennego życia.

Spraw, aby serca kapłańskie, myśli i ręce pozostały czyste, pokorne i zawsze gotowe do posługi.


Niech będą odbiciem Twego Świętego Oblicza, niech pozostaną wierni Tobie, Twojemu Kościołowi i swojemu powołaniu, aż do ostatniej chwili swego życia. Amen.
Nemo potest duobus dominis servire !
Dlaczego tylko klękanie jest godną postawą?

Klękanie jest zawsze oznaką wiary i szacunku dla kogoś większego. Najwyższym rodzajem szacunku jest cześć.

Muzułmanie nie tylko klękają, ale nawet dotykają ziemi czołem, gdy wzywają Allacha, czyli swego boga, choć mają o nim tylko mgliste wyobrażenie.

Katolik natomiast ma przed sobą Boga obecnego w Pełni, substancjalnie, mimo to nie klęka - stoi !!!…More
Dlaczego tylko klękanie jest godną postawą?

Klękanie jest zawsze oznaką wiary i szacunku dla kogoś większego. Najwyższym rodzajem szacunku jest cześć.

Muzułmanie nie tylko klękają, ale nawet dotykają ziemi czołem, gdy wzywają Allacha, czyli swego boga, choć mają o nim tylko mgliste wyobrażenie.

Katolik natomiast ma przed sobą Boga obecnego w Pełni, substancjalnie, mimo to nie klęka - stoi !!!

Po 20 wiekach klękania nagle wpadł na szalony pomysł, że trzeba STAĆ przed Bogiem podczas przyjmowania Komunii św.!!!

Sam Bóg objawił, jak mamy oddawać Mu chwałę. W Piśmie św. jest ok. 500 wersetów mówiących o padnięciu na kolana i twarzą do ziemi przed nieskończonym Bożym Majestatem i Świętością

(Por. niektóre z nich: Rdz 22,5; 24,26; 24,48; 24,52; Wj 3,12: 4,31; 12,27; Kpł 9,24; Lb 16,22; 17,10; 20,6; 22,31; Joz 5,14; 7,6; lSm 1,19; 1,28; 6,5; 15,31; 2Sm 12,20; 15,32; 2Km 7,3; 20,18; 29,29; Ne 9,6; Tb 12,16; 5,14; Jdt 4,11; 9,1; 13,17; lMch 4,40; 4,55; 2Mch 3,15; 10,4;.10,26; 1,20; Ps 95 (94),6; Iz 45,14 i 23; 49,7; 49,23; 44,4; Ez 1,28; 2,23; 43,2-3; Dn 8,17-18; 10,9; Mt 4,9; 17,6; 14,33; 15,25; 26,39; Mk 1,40; 5,22; 5,33; 7,25;.10,17; Łk 5,12; 17,16; 24,5; 8,41; 8,47; 22,41; Dz 9,40; 20,36; 22,7; 26,14; 1 Kor 14,25; Rz 14,10-11; Ap 1,17; 4,9-11; 5,8 i 14; 7,11; 19,4; 22,8).