V.R.S.
1152K

O małpie Boga, winie i drzewie figowym

Internet “prawdę ci powie”. W różnych opracowaniach a nawet wykładach dostępnych w sieci, pojawia się informacja że diabeł był określany w okresie patrystycznym jako “małpa Boga” (simia Dei) m.in. przez Tertuliana i św. Augustyna z Hippony. Problem w tym że przeszukując dostępne zasoby literatury patrystycznej trudno takie określenie znaleźć. Określenie to wygląda zatem na późniejszy anarchonizm.

Żyjący w II wieku po Chrystusie Św. Justyn Męczennik w swojej pierwszej Apologii (Cap. 54) pisze o poganach i kierujących nimi demonach że słysząc co mówili prorocy o Chrystusie, nie zrozumieli tego właściwie, lecz imitowali to co powiedziano o Chrystusie. Wymienia przy tym przykłady mitów np. o Bellerofoncie i Pegazie, który zaniósł go do nieba, o Perseuszu, który miał się narodzić z dziewicy czy o Asklepiosie, który miał uzdrawiać wszystkie choroby. Według Justyna powstała pod wpływem demonów mitologia pogańska jest zatem naśladownictwem prawdziwego przesłania chrześcijańskiego.

Żyjący na przełomie II i III stulecia po Chrystusie Tertulian w traktacie De baptismo (Cap. 5) pisze z kolei tak tak (tekst za) “Igitur si idolo, natura aquae quod propria [materia] sit abluendi, auspici emundationis blandiuntur, quanto id verius aquae praestabunt per dei auctoritatem a quo omnis natura earum constituta est: si religione aquas medicari putant, quae potior religio quam dei vivi agnitio? [3] Hic quoque studium diaboli recognoscimus res Dei aemulantis, cum et ipse baptismum in suis exercet. Quid simile? Immundus emundat, perditor liberat, damnatus absolvit?”

Na przykładzie Chrztu Tertulian pokazuje tu zapał diabła w naśladowaniu rzeczy Bożych, próbującego nawiązać rywalizację z Bogiem, naśladującego rzeczy Boże (studium diaboli… res Dei aemulantis). Zwiedzeni bowiem przez diabła z powodu tego że oczyszczanie jest właściwe wodzie poganie próbują szukać względów fałszywych bóstw jako pośredników w oczyszczeniu. Jak konkluduje Tertulian “zauważamy tu także gorliwość diabła naśladującego by rywalizować rzeczy Boże, który również stosuje chrzest u swoich”, pytając retorycznie “czy nieczysty oczyszcza, prowadzący na zatracenie wyzwala, potępiony uwalnia?”

Motyw naśladownictwa przez diabła Boga podnosi żyjący na przełomie III i IV w. po Chrystusie, piszący po grecku św. Metody w swoim Symposionie czyli Uczcie Dziesięciu Panien (tekst grecki J. P. Migne w Patrologia Graeca t. 18, tł. ang. tu, Dyskurs X, Cap. 5). Podaje on tam podobieństwo drzewa figowego, z uwagi na słodycz i doskonały smak swych owoców będącego typem rajskich rozkoszy, które diabeł, zwiódłszy w ogrodzie Eden człowieka, wykorzystał, nakłaniając by ukrył nagość ciała pod liściem figowym, co św. Metody łączy z przyjemnością zmysłową. Podaje również przykład winnicy Noego, który upił się w wyniku pokusy winem, stanowiącym erzac duchowej radości. Noego, z którego diabeł zakpił, pozostawiając nagim. Jak pisze dalej św. Metody: “nieprzyjaciel, dzięki swej mocy, zawsze naśladuje postaci cnoty i prawości, nie po to by naprawdę szerzyć ich praktykowanie, lecz w celu zwiedzenia i z obłudy. Albowiem aby nakłonić do śmierci tych, którzy od śmierci uciekają, przybiera na zewnątrz barwy nieśmiertelności. I dlatego pragnie wydawać się figą lub winem i dostarczać słodyczy i radości, i “podaje się za anioła światłości” (2 Kor 11), usidlając wielu pozorem pobożności.”

Św. Metody nawiązuje też do ewangelicznej relacji o drzewie figowym, tym “fałszywym, udekorowanym rozmaicie by zwodzić” aż Pan sprawił że uschły fałszywe gałęzie, “imitacja prawdziwych gałęzi” (Mt 21,19). Przypomina że prawdziwym krzewem winnym jest Chrystus (J 15,1) i zestawia owocne drzewo figowe z Duchem Świętym (Iz 38,21), którego owoce – miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, 23 łagodność, opanowanie – opisuje Paweł Apostoł Galatom (Ga 5,22-23). Pod takim krzewem winnym i pod takim drzewem figowym “każdy będzie siadywał (…) i nie będzie tego, kto by niepokoił” (Mi 4,4). “Jest pewne, że ci, którzy znaleźli schronienie i odpocznienie w Duchu oraz w cieniu Słowa, nie będą się niepokoili ani lękali tego, który zasiewa niepokój w sercach ludzi” – konkluduje św. Metody.


Demony z portalu katedry w Santiago de Compostela, XII w.
Lilianna w ogrodzie
Diabeł nas nienawidzi.
Izabela Sylwia - IS 2201
Nie tylko ludzi, ale i Boga.
V.R.S.
"Wiem , doświadczyłam tego"
---
Doświadczenie religijne, proszę pani, to jest podstawa całego modernizmu.
Lilianna w ogrodzie
Nie zgadzam się.
V.R.S.
Może pani się nie zgadzać, ale tak naucza Kościół m.in. Pius X w encyklice Pascendi.
Bezmyślne wierzenie w doświadczenie religijne było podstawą zwiedzenia i odpadnięcia na przestrzeni wieków od Kościoła wielu ludzi - od gnozy i montanizmu poczynając, przez kataryzm i iluminizm, po modernizm właśnie.
I niestety było po wieku "oświecenia" polską domeną w czasie zaborów, kiedy tego typu religijność …More
Może pani się nie zgadzać, ale tak naucza Kościół m.in. Pius X w encyklice Pascendi.
Bezmyślne wierzenie w doświadczenie religijne było podstawą zwiedzenia i odpadnięcia na przestrzeni wieków od Kościoła wielu ludzi - od gnozy i montanizmu poczynając, przez kataryzm i iluminizm, po modernizm właśnie.
I niestety było po wieku "oświecenia" polską domeną w czasie zaborów, kiedy tego typu religijność rozmnożyła się sycona przez tzw. wieszczów przesiąkniętych towiańszczyzną i inną gnozą oraz pseudo-mesjanizm.

Owszem diabeł nie cierpi Mszy , sakramentu Eucharystii , różańca , dlatego uwielbia jak się przy nich miesza, deprecjonuje, wprowadza nowinki, przekierowuje z Boga na człowieka. A tym jest systemowo tzw. "Kościół posoborowy".
V.R.S.
@Lilianna w ogrodzie
A - mówi pani o działaniu diabła - rozumiem. Tak, czasem tak jest, np. jak się dziś ogląda przesycone satanizmem imprezy czy filmy. Ilość bodźców / elementów promujących satanizm jest taka że ma się takie uczucie, ale to nie jest uczucie irracjonalne, lecz połączone z działaniem i osądem rozumu w świetle wiary.
One more comment from V.R.S.
V.R.S.
Nie lubię - jak wyżej - jeśli nie nazywa się rzeczy po imieniu. To że księża dają się wplątać w reiki to też efekt chaosu po rewolucji Vaticanum II, kiedy rzucono się "ubogacać" innymi drogami, gdzie znajdują się niby elementy "prawdy" i "uświęcenia". Na co nałożyło się zachłyśnięcie się Polaków jeszcze w latach późnego peerelu całą tą pseudo-duchowością, spotęgowane po 1989.
I tu znów - może …More
Nie lubię - jak wyżej - jeśli nie nazywa się rzeczy po imieniu. To że księża dają się wplątać w reiki to też efekt chaosu po rewolucji Vaticanum II, kiedy rzucono się "ubogacać" innymi drogami, gdzie znajdują się niby elementy "prawdy" i "uświęcenia". Na co nałożyło się zachłyśnięcie się Polaków jeszcze w latach późnego peerelu całą tą pseudo-duchowością, spotęgowane po 1989.
I tu znów - może pani się znów nie zgodzi - ale mocno zaważył ów kult "uczucia", "doświadczenia", tj. jeśli mi dobrze i czuję jakiś tam kontakt z siłą wyższą to na pewno, ale to na pewno nie jest moje widzimisię, ani zły duch, ale z pewnością mam mistyczne Boże doświadczenie. Całkowita głupota, ale niestety dziś bardzo powszechne - co widać choćby w pogoni za niby-objawieniami.
Lilianna w ogrodzie
Pana słowa tutaj to jakby powrót do materiału wczorajszego czy też wcześniejszego u mnie o emocjach . Tak mamy erę emocji . Wczoraj poruszyłam temat fałszywych objawień , gdzie forumowicze zbagatelizowali główny problem i niestety skupili się na posoborowiu, a szkoda.
Lilianna w ogrodzie
Nie tylko emocje , to też pustka , która człowiek chce zapełnić , bo to wszystko namacalne , ważne i dające szczęście nie zapełnia tej pustki. "Niespokojne nasze serca póki nie spoczną w Bogu "- który święty to powiedział ? Augustyn ?
V.R.S.
@Lilianna w ogrodzie
Tak, to powiedział św. Augustyn, natomiast znaczeniem tego nie jest przelotne uczucie w sercu, lecz wieczny spoczynek w Bogu jako ostateczny cel i dobro człowieka.
V.R.S.
@Lilianna w ogrodzie
"Tak mamy erę emocji . Wczoraj poruszyłam temat fałszywych objawień , gdzie forumowicze zbagatelizowali główny problem i niestety skupili się na posoborowiu, a szkoda."
---
To są naczynia połączone. Wyobraża sobie pani takie coś jak trwające od 40 już ponad lat Medjugorje w Kościele przed SWII? Bo ja nie - byłaby krótka piłka i rozstrzygnięcie biskupa miejsca, albo, jeśli …More
@Lilianna w ogrodzie
"Tak mamy erę emocji . Wczoraj poruszyłam temat fałszywych objawień , gdzie forumowicze zbagatelizowali główny problem i niestety skupili się na posoborowiu, a szkoda."
---
To są naczynia połączone. Wyobraża sobie pani takie coś jak trwające od 40 już ponad lat Medjugorje w Kościele przed SWII? Bo ja nie - byłaby krótka piłka i rozstrzygnięcie biskupa miejsca, albo, jeśli by się zwrócił do Rzymu - Św. Oficjum. I koniec - jak komu się nie podoba to niech zakłada sobie własny "kościół".
A nie udawanie że my tych objawień oficjalnie nie uznajemy, ale niech one sobie w praktyce funkcjonują plus pogłoski że sam papież je po cichu popiera. Przecież to jest niepoważne podejście do kwestii zasadniczych

Również ta emocjonalność to efekt przyjęcia naleciałości z ruchów protestanckich (zwłaszcza pentekostalizmu) i odejścia od zasad zdrowego rozumu i wiary.
Lilianna w ogrodzie
Co do Medjugorie w pełni się zgadzam , powstał niepotrzebny zamęt . Zresztą biskup miejsca już się wypowiedział.
V.R.S. shares this
21.4K
Czy diabeł jest małpą Boga?
Walczyć o prawdę
Diabeł jest oszustem.
Izabela Sylwia - IS 2201
Diabeł jest na tyle inteligentny, by zło i grzech przedstawiać jako coś pięknego i wspaniałego, coś, co jest samym szczęściem, bo jakby ukazywał owo zło takie, jakim ono jest, to nikt z ludzi nie dałby się na nie złapać.
Tadeusz Kaktus
Piękne, i oświecające. Wielokrotnie zastanawiał mnie fakt przenikania w mitologiach i wierzeniach elementów, które potem niosło Objawienie Boże. Stąd racjonaliści mówią, że nasza święta religia jest zlepiona z wierzeń pogan a tymczasem szatan znając plany Boże prześmiewczo ustanowił rytuały, wierzenia, mity mające zdyskredytować prawdę objawioną, i zdewaluować ją, jak się pojawi.
I dziś, choć …More
Piękne, i oświecające. Wielokrotnie zastanawiał mnie fakt przenikania w mitologiach i wierzeniach elementów, które potem niosło Objawienie Boże. Stąd racjonaliści mówią, że nasza święta religia jest zlepiona z wierzeń pogan a tymczasem szatan znając plany Boże prześmiewczo ustanowił rytuały, wierzenia, mity mające zdyskredytować prawdę objawioną, i zdewaluować ją, jak się pojawi.
I dziś, choć dowody na prawdziwość naszej wiary każdy uczciwy umysł uznać musi, to u nieuczonych, niemyślących ludzi wywołuje się przekonanie, że objawienie Boże to tylko synteza pogańskich wierzeń i zwyczajów i że religia wyrosła tylko na ludzkiej potrzebę religijności, i na przesądach pokoleń a nie na obiektywnej prawdzie objawionej przez Boga naprawdę. I ludzie w to wierzą tylko dlatego, że szatan elementy zbawczego planu zdradzał i ujawniał, by je wykrzywić i wyśmiać, zanim się wydarzyły w historii.