Edward7
212.4K

Arcybiskup Viganò pisze do Kongregacji Wiary. Należy sprostować notę dotyczącą surowicy mRNA .

Do Jego Najczcigodniejszej Eminencji
Kardynał Luis Francisco Ladaria Ferrer, SJ
Prefekt Świętej Kongregacji Nauki Wiary


18 października 2022

Eminencjo,

W ubiegłym roku, 23 października 2021 roku, napisałem list do Przewodniczącego Konferencji Biskupów Katolickich USA, przesłany Panu na piśmie, w którym wyraziłem - jak to już uczyniłem publicznie - moje bardzo silne zastrzeżenia co do pewnych niezwykle kontrowersyjnych aspektów dotyczących moralnej dopuszczalności stosowania eksperymentalnych surowic genowych produkowanych przy użyciu technologii mRNA. W liście tym, sporządzonym z pomocą i radą wybitnych naukowców i wirusologów, wskazałem na potrzebę aktualizacji Noty o moralności stosowania niektórych szczepionek Covid-19 [ tutaj], z uwagi na dowody naukowe, które pojawiły się już wtedy, a co więcej, zostały już zadeklarowane przez samych producentów leków. Pozwólcie mi, Eminencjo, ponowić ten apel w świetle ostatnich oświadczeń firmy Pfizer złożonych w Parlamencie Europejskim [ patrz ] oraz publikacji oficjalnych danych przez światowe agencje zdrowia.

Przypomnę przede wszystkim, że dokument Dykasterii, której Pan przewodniczy, został ogłoszony 21 grudnia 2020 r. przy braku kompletnych danych dotyczących zarówno natury surowicy genowej, jak i jej składników, a także przy całkowitym braku jakichkolwiek wyników badań skuteczności i bezpieczeństwa. Przedmiot noty został ograniczony do "moralnego aspektu stosowania tych szczepionek przeciwko Covid-19, które zostały opracowane przy użyciu linii komórkowych pochodzących z tkanki uzyskanej z dwóch płodów poronionych nie w sposób spontaniczny". Zgromadzenie powtórzyło również: "Jego celem nie jest ocena bezpieczeństwa i skuteczności tych szczepionek, choć jest to etycznie istotne i konieczne, a ocena tego leży w gestii badaczy biomedycznych i agencji leków". Bezpieczeństwo i skuteczność nie były więc przedmiotem noty, która wypowiadając się na temat "moralności stosowania" nie uznała za stosowne wypowiadać się nawet na temat "moralności produkcji" tych leków.

Bezpieczeństwo i skuteczność poszczególnych szczepionek należało ustalić po okresie eksperymentów, który zwykle wynosi kilka lat; w tym przypadku władze sanitarne zdecydowały się na przeprowadzenie eksperymentów na całej populacji, wbrew praktyce środowiska naukowego, standardom międzynarodowym i prawom poszczególnych państw. Wyniki, które wyłaniają się z oficjalnych danych publikowanych we wszystkich krajach, które przyjęły kampanię masowych szczepień, są bezsprzecznie katastrofalne: okazuje się, że ludzie poddani szczepieniu eksperymentalną surowicą nie tylko nigdy nie byli chronieni przed zarażeniem wirusem, ani przed poważnymi postaciami choroby, ale w rzeczywistości są bardziej narażeni na Covid-19 i jego warianty, z powodu nieodwracalnego upośledzenia układu odpornościowego wywołanego technologią mRNA. Dane wskazują również na poważne krótko- i długoterminowe działania niepożądane, takie jak bezpłodność, wywoływanie poronień u kobiet w ciąży, przenoszenie wirusa na dziecko poprzez laktację, rozwój poważnych chorób serca, w tym zapalenia mięśnia sercowego i osierdzia, wznowienie wcześniej wyleczonych nowotworów oraz cały szereg innych wyniszczających chorób. Przypadki nagłych zgonów - do niedawna uparcie uważane za nie mające związku z zaszczepieniem surowicy - okazują się natomiast konsekwencją replikacji dawek nawet u zdrowych, młodych i sprawnych fizycznie osób. Wśród personelu wojskowego, ściśle monitorowanego przez personel medyczny ze względów bezpieczeństwa, widoczna jest taka sama częstość występowania działań niepożądanych po otrzymaniu surowicy. Mnóstwo badań potwierdza, że surowica może powodować u osób, które ją otrzymują, nabyte niedobory odporności. Na całym świecie liczba zgonów i poważnych chorób po szczepieniach wzrasta wykładniczo: te szczepionki spowodowały więcej zgonów niż wszystkie szczepionki w ciągu ostatnich trzydziestu lat. Mało tego: w wielu stanach liczba zgonów po szczepieniach znacznie przekracza liczbę zgonów z powodu Covid. Zgromadzenie to, nie wypowiadając się na temat skuteczności i bezpieczeństwa surowic, nazywa je jednak "szczepionkami", uznając za oczywiste, że dają one odporność i chronią przed czynnymi i biernymi zakażeniami: przeczą temu oświadczenia wszystkich światowych urzędów zdrowia i WHO, według których osoby zaszczepione mogą ulec poważniejszym zakażeniom i infekcjom niż osoby nieszczepione, a ich odporność immunologiczna ulega drastycznemu zmniejszeniu, jeśli nie wręcz zniweczeniu. Leki określane jako szczepionki nie mieszczą się zatem w oficjalnej definicji szczepionki, do której rzekomo odnosi się nota. W rzeczywistości szczepionka jest definiowana jako preparat mający na celu wywołanie przez organizm produkcji przeciwciał ochronnych, nadających określoną odporność na daną chorobę zakaźną (wirusową, bakteryjną, pierwotniakową). Definicja ta została zmieniona przez WHO, ponieważ w przeciwnym razie nie mogłaby obejmować leków przeciwko wirusowi Covid, które nie indukują produkcji przeciwciał ochronnych i nie nadają specyficznej odporności przeciwko chorobie zakaźnej SarsCoV-2.

Należy podkreślić, że obecność tlenku grafenu zarówno w partiach "szczepionki", jak i we krwi osób zaszczepionych jest obecnie udowodniona ponad wszelką wątpliwość, mimo że nie ma naukowego uzasadnienia dla jego obecności, a wręcz jego farmakologiczne zastosowanie u ludzi jest zabronione ze względu na toksyczność. Wyniszczające skutki działania tlenku grafenu w narządach osób poddanych inokulacji są oczywiste i należy się spodziewać, że firmy farmaceutyczne zostaną wkrótce pociągnięte do odpowiedzialności. Wasza Eminencja będzie świadomy, że wykorzystanie tych technologii z samoskładającymi się nanostrukturami tlenku grafenu zostało również opatentowane w celu umożliwienia zdalnego śledzenia i kontroli przedmiotów, w szczególności w celu monitorowania parametrów życiowych pacjenta, połączonych z chmurą za pośrednictwem sygnału bluetooth emitowanego przez te nanostruktury. Na dowód, że informacja ta nie jest owocem lucubracji jakiegoś teoretyka spiskowego, Wasza Eminencja wie, że Unia Europejska wybrała jako zwycięzców konkursu dwa projekty poświęcone innowacjom technologicznym: Human Brain i Graphene; oba projekty otrzymają dofinansowanie w wysokości 1 mld euro każdy w ciągu najbliższych dziesięciu lat.

Szczepionki" przeciwko Covid-19 były przedstawiane jako jedyna możliwa alternatywa dla śmiertelnej choroby. Było to fałszywe od samego początku i zostało potwierdzone jako fałszywe dwa lata później: alternatywne metody leczenia były i są, ale zostały metodycznie zbojkotowane przez firmy farmaceutyczne - ponieważ są tanie i nieopłacalne dla nich - i zdyskredytowane przez finansowane przez BigPharmę publikacje naukowe z artykułami, które później zostały wycofane, ponieważ były rażąco oparte na wadliwych danych. Co więcej, Covid-19 okazał się - co było wiadome i co było naukowo oczywiste - uleczalną i nieśmiertelną sezonową postacią wirusa Corona, tyle że w najniższym odsetku spośród wszystkich sezonowych gryp i tylko w odniesieniu do osób z innymi chorobami. Wieloletni monitoring wirusów Corona nie pozostawia co do tego wątpliwości, a także usuwa element "zagrożenia zdrowia", który był wykorzystywany jako pretekst do narzucenia szczepionek.

Międzynarodowe przepisy określają, że eksperymentalny lek nie może być dopuszczony do dystrybucji, jeśli nie ma skutecznej alternatywnej terapii: dlatego agencje farmaceutyczne na całym świecie uniemożliwiły stosowanie iwermektyny, osocza hiperimmunologicznego i innych sprawdzonych terapii. Nie trzeba przypominać Waszej Eminencji, że wszystkie te agencje, wraz z WHO, są finansowane niemal w całości przez firmy farmaceutyczne i powiązane z nimi fundacje, a na najwyższych szczeblach występuje bardzo poważny konflikt interesów. W tych dniach przewodnicząca Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen, musi odpowiedzieć przed Parlamentem za finansowanie PNRR uzyskane przez laboratoria we Włoszech i Grecji firmy farmaceutycznej, w której pracuje jej mąż, nie zapominając, że ta sama przewodnicząca odmówiła przekazania Europejskiemu Trybunałowi Obrachunkowemu tekstów wiadomości wymienianych z dyrektorem generalnym Pfizera, Albertem Bourlą, dotyczących umów na dostawy, które do dziś są tajne.

Narzucenie eksperymentalnego serum odbyło się poprzez zastosowanie środków unikalnych w najnowszej historii, uciekając się do technik masowej manipulacji dobrze znanych ekspertom w dziedzinie psychologii społecznej. W tej operacji terroryzmu medialnego i naruszania naturalnych praw jednostek szantażem i niedopuszczalną dyskryminacją, katolicka Hierarchia zdecydowała się stanąć po stronie systemu, broniąc "szczepionek" i posuwając się tak daleko, że zaleca je jako "moralny obowiązek". Duchowy autorytet papieża i jego pozycja w mediach, umiejętnie wykorzystana do potwierdzenia głównego nurtu narracji, były nieodzownym elementem sukcesu całej kampanii szczepień, przekonując wielu wiernych do poddania się szczepieniu ze względu na zaufanie pokładane w papieżu i jego globalnej roli. Obowiązek szczepień nałożony na pracowników Stolicy Apostolskiej na wzór protokołów przyjętych w innych państwach potwierdził absolutne dostosowanie się Watykanu do skrajnie lekkomyślnych i pochopnych stanowisk, całkowicie pozbawionych naukowego uzasadnienia. Naraża to Państwo Watykańskie na ewentualne pozwy o odszkodowania ze strony jego urzędników, z dalszymi obciążeniami dla skarbu państwa; nie jest też wykluczone, że pozwy zbiorowe mogą być wnoszone przez wiernych przeciwko ich własnym duszpasterzom, zamienionym w akwizytorów niebezpiecznych leków.

Ponad dwa lata później Kościół nie uznał za konieczne sprostowania noty, która w świetle dowodów naukowych jest już nieaktualna i zasadniczo sprzeczna z surową rzeczywistością. Ograniczając się do oceny moralności stosowania samych szczepionek, Kongregacja Nauki Wiary nie wzięła pod uwagę proporcjonalności pomiędzy korzyściami płynącymi z surowicy genowej, które okazały się całkowicie nieobecne, a niekorzystnymi krótko- i długoterminowymi skutkami ubocznymi, które są obecnie widoczne dla wszystkich. Ponieważ jest oczywiste, że leki sprzedawane jako szczepionki nie przynoszą żadnych istotnych korzyści, a wręcz przeciwnie - mogą w bardzo wysokim procencie powodować śmierć lub poważną chorobę nawet u osób, dla których Covid nie stanowi zagrożenia, nie można już uznać, że istnieje proporcjonalność między ryzykiem a korzyściami, co unieważnia jedno z założeń, na których opierała się nota: "Moralność szczepień zależy nie tylko od obowiązku ochrony własnego zdrowia, ale także od obowiązku dążenia do dobra wspólnego". Dobro, które przy braku innych środków powstrzymania lub nawet zapobieżenia epidemii, może zalecić szczepienia, zwłaszcza dla ochrony najsłabszych i najbardziej narażonych" (n. 5). Doskonale wiemy, że "nie ma innego środka" i że surowica ani nie zatrzymuje epidemii, ani jej nie zapobiega: to sprawia, że "szczepionka" z mRNA produkowana przy użyciu poronionych linii komórkowych jest nie tylko moralnie niedopuszczalna, ale absolutnie niebezpieczna dla własnego zdrowia, a w przypadku ciężarnych matek - dla ich potomstwa.

Kościół, wyrażając moralną ocenę szczepionek, nie może nie brać pod uwagę wielu elementów, które składają się na całościową ocenę. Zgromadzenie nie może ograniczyć się do ogólnego teoretyzowania na temat moralnej legalności samego leku - legalności, która jest całkowicie dyskusyjna, biorąc pod uwagę jego nieskuteczność, brak testów na genotoksyczność i rakotwórczość oraz dowody na skutki uboczne - ale musi przy najbliższej okazji wypowiedzieć się na temat faktu, że Po wykazaniu, że jest całkowicie bezużyteczna "w celu powstrzymania lub nawet zapobieżenia epidemii", nie może być już podawana, i rzeczywiście to na władzach zdrowotnych i producentach spoczywa obowiązek wycofania jej jako niebezpiecznej i szkodliwej, a na poszczególnych wiernych - odmowa zaszczepienia.

Wierzę również, Najczcigodniejsza Eminencjo, że nadszedł czas, aby Stolica Apostolska definitywnie zdystansowała się od tych prywatnych podmiotów i międzynarodowych korporacji, które uznały, że mogą wykorzystać autorytet Kościoła katolickiego do poparcia neomaltuzjańskiego projektu Agendy2030 ONZ i Wielkiego Resetu Światowego Forum Ekonomicznego. Nie można tolerować, aby głos Kościoła Chrystusowego nadal był współwinny globalnemu planowi redukcji populacji opartemu na chronicznej patologizacji ludzkości i indukcji sterylności; jest to tym bardziej konieczne w obliczu skandalicznych konfliktów interesów, na które naraża się Stolica Apostolska, przyjmując sponsoring i finansowanie od architektów tych zbrodniczych planów.

Waszej Eminencji nie umkną bardzo poważne konsekwencje dla Kościoła Świętego wynikające z lekkomyślnego wspierania narracji psychopandemicznej. Wykorzystywanie słów i przemówień Franciszka do nakłaniania wiernych do poddania się serum, które okazało się nie tylko bezużyteczne, ale wręcz poważnie szkodliwe, poważnie podważyło autorytet Watykanu, skłaniając go do propagowania terapii na podstawie danych, które okazały się brakujące, pominięte lub sfałszowane. To lekkomyślne zachowanie, nie pozbawione swoich cieni, stanowiło ingerencję najwyższej władzy kościelnej w dziedzinę ściśle naukową, która zamiast tego "należy do kompetencji badaczy biomedycznych i agencji leków". Z jakim spokojem, z jaką pewnością wierni katoliccy i wszyscy ci, którzy patrzą na Kościół jako na bezpieczny przewodnik, będą mogli po tej zdradzie nadal uważać jego stanowiska za wiarygodne i godne uznania? A jakie zadośćuczynienie może być za szkody wyrządzone tym, którzy nie mając ani wykształcenia, ani wiedzy fachowej, poddali się zabiegom zdrowotnym, które naraziły ich na szwank zdrowie lub doprowadziły do przedwczesnej śmierci, tylko dlatego, że polecił im to papież, biskup, proboszcz? Tylko dlatego, że bez szczepionki zabroniono mu uczęszczać do oratorium, służyć do Mszy św. czy śpiewać w chórze?

W ostatnich latach hierarchia katolicka doświadczyła upadku wprost proporcjonalnego do wsparcia, jakiego udzieliła ideologii globalistycznej: jej zaangażowanie w kampanię na rzecz szczepień nie jest odosobnionym przypadkiem, sądząc po udziale Stolicy Apostolskiej w projektach dotyczących klimatu - również opartych na fałszywych założeniach, które nie mają w sobie nic naukowego - oraz transhumanizmu. Ale nie w tym celu nasz Pan umieścił Kościół na ziemi: musi on przede wszystkim głosić Prawdę, trzymając się z dala od niebezpiecznego współdziałania z możnymi tego świata, a tym bardziej z tymi spośród nich, którzy notorycznie sprzeciwiają się nauce Chrystusa i moralności katolickiej. Jeśli Hierarchia nie otrząśnie się z tej dworskiej uległości, jeśli nie znajdzie odwagi i godności, by przeciwstawić się mentalności świata, zostanie przygnieciona i padnie ofiarą własnej niemożności bycia przeszkodą i znakiem sprzeczności.

Jestem pewien, Wasza Eminencjo, że weźmiecie pod uwagę szczególną powagę tych kwestii, pilną potrzebę oświeconej reakcji wiernej nauczaniu Ewangelii i salus "animarum", które jest i pozostaje najwyższym "lex" Kościoła. In Christo Rege.

+ Carlo Maria Viganò, arcybiskup
były nuncjusz apostolski w Stanach Zjednoczonych Ameryki

Mons. Viganò scrive alla Congregazione per la Fede. Rettificate la Nota sul siero mRNA.

Zostaliśmy oszukani - Abp Viganò
Największy powód, aby nie przyjąć zastrzyku COVID
Bł. Anny Katarzyny Emmerich - Dwóch papieży
Sergio Russo: Benedykt XVI jest nadal Papieżem… ale nie tylko.
Retrospekcja historyczna: Czy ktoś może być antypapieżem, mimo że więk…
darek104
A poza tym uważam, że każdy kto zmusza do wyszczepień musi również taki zastrzyk otrzymać razem ze zmuszonym
rycerz NIEPOKALANEJ shares this
383
Jadwiga Bob shares this
578