Mszał bergogliański i zmienione słowa konsekracji czyli nieważna msza! ohyda spustoszenia już w Polsce!

Zniesienie Mszy Świętej już w Polsce. Mszał bergogliański i zmienione słowa konsekracji czyli nieważna Msza.
Już oficjalnie księża ogłaszają swoim parafianom, kółkom różańcowym, zelatorom, organizacjom i wspólnotom przykościelnym, że wchodzi do użytku Kościoła w Polsce nowy mszał. Niedawno słyszeliśmy o zmianie mszału dla diecezji włoskich, i po cichu mszał ten, mszał bergogliański, wchodzi do Polski. Nie wchodzi głośno i z rozmachem, aby ludzie wiedzieli, że zmienia się Mszę Świętą na nabożeństwo ekumeniczne, ale po cichu. Kto wie, ten wie, a powszechna wspólnota Kościoła właściwie tej zmiany może zupełnie nie zauważyć. Szczególnie ludzie którzy nie zwracają bacznie uwagi na słowa mówione przez księdza. Ludzie nieświadomi, którzy mogą nawet nie mieć tej świadomości, że zmiana słów konsekracji powoduje, że przeistoczenia nie ma. A taka właśnie zmiana została zaprowadzona w nowym, wchodzącym do Polski, mszale.

Zmiana która dotknie słów konsekracji sprawi, że spotkanie w kościele nie będzie już Mszą Świętą i stanie się tym, na co zasłużyły wspólnoty wiernych biorące Ciało Chrystusa do rąk. Nie godzi się Ciała Pańskiego wziąć do reki, ale skoro powszechny Kościół w Polsce zaakceptował tę formę, zabraknie Ciała Chrystusowego na pożywienie dla dusz, i jest to zasłużona kara dla ludzi, którzy bardziej mieli w cenie własny mit o swojej pobożności, dla której gotowi byli Pana Jezusa podeptać, niż prawdziwą pobożność, która każe klękać przez Bogiem. Polska nie oddała szacunku Bogu i Bóg pozostawi powszechny kościół tam, gdzie liczy się bardziej posłuszeństwo wszelkim bezbożnym władzom, choćby reprezentowanym przez sutanny, niż szczera miłość Boga.

Ludzie, którym było wszystko jedno, czy Pana Jezusa podepczą, czy klękną przed Nim, będą mieli to, co chcą mieć: pozory nabożeństwa, pozory Mszy Świętej, nie będzie Pan Bóg pozwalał na deptanie Ciała swego Syna. Ciała Syna Bożego bowiem, przy odprawianiu nabożeństwa według nowego mszału, nie będzie.

Kilka dni temu dowiedzieliśmy się, że pod jednym z lubelskich kościołów znaleziono na chodniku trzy Hostie święte, rzucone na ziemię. Widać, że ktoś je wyniósł, i rzucił. Jest to kolejne świadectwo na wołającą o pomstę do nieba profanację, którą z posłuszeństwa przyjęto i którą narzuca się i praktykuje w polskich kościołach. Z hierarchii płyną słowa oburzenia i obłudne tłumaczenia, że Komunii na rękę nie można utożsamiać z profanacją, jednak fakty mówią same za siebie. Nie ma kościoła w którym choć jedna osoba przyjmuje Komunię na rękę, żeby nie był rozniesiony na podeszwach, sprofanowany, poniżony, splugawiony, zmieszany z błotem chodnika Przenajświętszy Sakrament. I polski Kościół, idąc za Antychrystem, w fałszywym i podłym posłuszeństwie, za to zapłaci. Wielu katolików nawet nie zauważy, że karmią się chlebem a nie Ciałem Chrystusa. Wszystko jedno, jak się przyjmowało, to i wszystko jedno, co się spożywa.

Przecież Jezus kocha nas wszystkich. Właśnie to kłamstwo, że bez wiary, bez uczynków, bez przyjęcia i konsekwentnego uszanowania Męki Chrystusa wszyscy są zbawieni, zawarte jest w nowym mszale.

Diabli wierzą w Boga i drżą. Nie czynią dobra i mimo wiary są demonami. Zdemonizowani sataniści uważający się za katolików deptali przez ostatnie miesiące Ciało Chrystusa i uważają, że będą mimo to zbawieni, jak wszyscy bałwochwalcy, sodomici, kłamcy, mordercy i rozpustnicy. To oszustwo o powszechnym zbawieniu dla każdego za darmo znajduje wyraz w nowym mszale i sprawia, że jest ludzka jedność, że każdy może przyjść i się chlebem podzielić. Ale już nie ma ani ofiary, ani Mszy Świętej, ani Ciała Pańskiego. Pozostaje ohyda spustoszenia tam, gdzie nowy mszał będzie używany a bałwochwalcą ten, kto będzie w tym nabożeństwie uczestniczył.

Chrystus powiedział bowiem, konsekrując po raz pierwszy Ciało i Krew swoją, że to Krew „KTÓRA ZA WAS I ZA WIELU BĘDZIE WYLANA NA ODPUSZCZENIE GRZECHÓW.”.

Bergoglio zaś, zajmując miejsce Boga, uzurpując sobie boskie stanowisko zmienił słowa Pana Jezusa które w nowym mszale brzmią: „za was i wszystkich będzie wylana”.

Zmiana słów konsekracji wina powoduje, że to nabożeństwo, które będzie się odbywać według tej nowej książeczki fałszywie zwanej mszałem, nie będzie Mszą Świętą.

Wierni! Pilnujcie, jakie słowa kapłan wypowiada odprawiając Mszę Świętą! Bo jeżeli zmieni słowa konsekracji, Mszy Świętej nie odprawia. Trzeba wyjść i strząsnąć pył z butów i w tym obraźliwym i bałwochwalczym pogaństwie nie uczestniczyć, by Bogu nie ubliżać.


Weszliśmy w Wielki Ucisk, i w czasy ohydy spustoszenia. Kto nie wyjdzie z tego, co było Kościołem a jest nierządnicą wszystkich herezji i wiar, skalaną wielokrotnym kłamstwem, zmianą praw Bożych, bałwochwalstwem i profanacją, ten bierze na siebie wszystkie te grzechy. Jest jeszcze szansa dołączyć do Mszy Świętych, które jeszcze publicznie i tradycyjnie, ważnie są odprawiane i warto iść na nie, aby i w niedalekiej przyszłości wiedzieć, gdzie iść po sakramenty. Bez nich się nie zbawimy, a Bóg dopuści zdrajcom i tchórzom, którzy oddali swoją duchowną władzę bezbożnemu państwu i dusze ludzkie wydali zarządzeniom polityków, aby ich domy modlitwy i kaplice, kościoły zionęły pustką. To już we drzwiach. Kto nie będzie zatroskany o prawdziwe Ciało Pańskie, zostanie współwinnym bałwochwalstwa i oszustwa i razem z bałwochwalcami i kłamcami będzie potępiony. Jak deptał z nimi Chrystusa, tak sam siebie pozbawi możliwości przyjmowania Jego Ciała i będzie to słuszna kara za bezbożność i pychę.

Zniesienie Mszy Świętej dokonuje się teraz. Dla dusz wiernych i kochających Chrystusa nie jest to zaskoczeniem, bo wiedzieli o tym już dawno, i czując to pilnie szukali miejsc gdzie pożywią się Ciałem Pańskim by duszę zachować w Wielkim Ucisku. Wiemy, że to wszystko było zapowiedziane, więc wierzących to mniej przeraża, niż przerażało patrzenie na deptanie konsekrowanych partykuł.

Pytaliśmy się siebie, jak może Bóg pozwolić na to! Pytaliśmy z bólem, kiedy Bóg wystąpi przeciwko takiej zbrodni. Nie czekaliśmy długo. Bóg dozwoli na takich kościołach działanie oszustwa, szatan zamiast Boga będzie im przewodził, a zamiast chleba życia dostaną tylko kawałek chleba, który będą mogli schować do kieszeni. Który życia wiecznego im nie przyniesie. Sprofanowane kościoły zostaną pozbawione Tego, dla kogo były budowane. Ohyda spustoszenia idzie śladami rozdeptanej, sponiewieranej Krwi i Ciała Pańskiego, które zakrwawiło posadzki odstępczych, heretyckich kościołów. Obłuda i pycha ludzka będzie sowicie nagrodzona – opuści Bóg swoje przybytki, i zaprowadzi wierne i kochające dusze na pustynię, gdzie sam będzie je żywił w ukryciu.
Ci, którzy za podpuszczeniem Antychrysta poszli deptać Najświętszy Sakrament, będą Go pozbawieni. Skończy się ta satanistyczna orgia uprawiana w dawniej katolickich kościołach. Nie będzie Ciała Chrystusa i nie będzie profanacji. Antychryst przejmie kościoły i dusze, którym było wszystko jedno.

Jeśli ktoś nie rozpoznaje czasów w jakich żyjemy jest biedakiem i nędzarzem. Ci zaś, którzy płakali nad Ciałem Chrystusa wiedzą, że nie trzeba się bać tego, kto zabija ciało, ale należy się bać tego, kto duszę może zatracić w piekle. Temu zaś piekielnemu zawistnikowi oddają się kościoły, które zamiast Boga obrały za ster posłuszeństwo najbardziej niegodziwym zdrajcom, byle nosili uzurpowane purpury. Współcześni Kajfasze skazali Kościół na śmierć, a większość „pobożnej” gawiedzi nawet nie zauważy, że weszło w satanizm, po partykułach Konsekrowanych Hostii.

Wierzący jednak patrzą na to ze spokojem, bo nie mogli znieść tej obłudnej i okrutnej, ciągłej i masowej profanacji i lżej im będzie znosić brak Chrystusa w modernistycznych kościołach, niż to okrucieństwo i bezbożność, którą praktykowano od wielu miesięcy.
Bóg powiedział swoje Non possumus!
I dopuścił ohydę spustoszenia.

wordpress.com/…i-zmienione-slowa-konsekracji-czyli-niewazna-msza/
3914 tys.
Vera V

List Benedykta XVI do przewodniczącego KE Niemiec
HENRYK PRZONDZIONO /FOTO GOŚĆ
W sprawie tłumaczenia słów „pro multis” w modlitwach kanonu Mszy św.
Jego Ekscelencja
Przewielebny Ks. Abp Robert Zollitsch
Arcybiskup Fryburga Bryzgowijskiego
Przewodniczący Niemieckiej Konferencji Biskupów
Herrenstrasse 9
D-79098 FREIBURG
Watykan, 14 kwietnia 2012
Ekscelencjo!
Bardzo szanowny, drogi Księże Arcybiskupie!
Podczas wizyty w dniu 15 marca 2012 r. Ksiądz Arcybiskup poinformował mnie, że nadal nie ma zgody wśród biskupów niemieckiego obszaru językowego odnośnie do tłumaczenia słów „pro multis” w modlitwach kanonu Mszy św. Jak się wydaje istnieje niebezpieczeństwo, że w niebawem mającej się ukazać nowej edycji „Gotteslobs” - książki zawierającej modlitwy i śpiewy, jedna część świata niemieckiego obszaru językowego pragnie pozostać przy tłumaczeniu „za wszystkich”, mimo że Konferencja Episkopatu Niemiec, zgodnie z życzeniem Stolicy Apostolskiej, jednoznacznie opowiedziała się za formułą „za wielu”. Obiecałem Księdzu Arcybiskupowi, że wypowiem się w tej poważnej kwestii w formie pisemnej, aby zapobiec takiemu rozłamowi w obrębie przestrzeni naszej modlitwy. List, jaki kieruję za pośrednictwem Waszej Ekscelencji do członków Konferencji Episkopatu Niemiec, jest adresowany także do pozostałych biskupów krajów języka niemieckiego.
Chciałbym najpierw powiedzieć kilka słów na temat źródła tego problemu. W latach sześćdziesiątych, kiedy biskupom krajów języka niemieckiego powierzono odpowiedzialność za tłumaczenie Mszału Rzymskiego istniała zgoda egzegetów, że słowo „wiele”, „wielu” w Iz 53,11 f jest formą wyrażenia hebrajskiego na oznaczenie ogółu. Słowo „wielu” w pierwotnych relacjach Mateusza i Marka byłyby więc semityzmem i należałoby je przetłumaczyć jako „wszyscy”. Rozciągano to także bezpośrednio na tłumaczony tekst łaciński, który „pro multis” z przekazu ewangelicznego odsyłał do Izajasza 53, a zatem powinien być przetłumaczony jako „za wszystkich”. Jednak w międzyczasie ten egzegetyczny konsens rozpadł się, już go nie ma. W niemieckim tłumaczeniu ekumenicznym Pisma Świętego w opisie Ostatniej Wieczerzy czytamy: „To jest Krew moja, Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana” (Mk 14, 24; por. Mt 26, 28). W ten sposób można dostrzec coś bardzo ważnego: oddanie „pro multis” jako „za wszystkich” nie było czystym tłumaczeniem, ale interpretacją, która była całkiem zasadna i nadal pozostaje zasadna, ale jednak interpretacją i czymś więcej niż tylko tłumaczeniem.
To zlanie się tłumaczenia i interpretacji należy w pewnych aspektach do zasad, które kierowały bezpośrednio po Soborze tłumaczeniami ksiąg liturgicznych na języki nowożytne. Zdawano sobie sprawę, jak daleko teksty biblijne i liturgiczne oddalone są od języka i mentalności współczesnego człowieka, tak, że nawet po przełożeniu nadal muszą być niezrozumiałe dla uczestników liturgii. Było to nowe przedsięwzięcie, aby święte teksty w tłumaczeniach były dostępne dla uczestników liturgii, pozostając jednocześnie bardzo oddalonymi od ich świata; w ten sposób właśnie teksty święte jawiły się w ich wielkim oddaleniu. Tak więc odczuwano nie tylko jako uzasadnione, ale wręcz konieczne zawarcie w tłumaczeniu już interpretacji, aby w ten sposób skrócić drogę do ludzi, do których serc i umysłów słowa te powinny dotrzeć.
Do pewnego stopnia nadal uprawniona jest zasada treściowego, a nie koniecznie także dosłownego tłumaczenie tekstów podstawowych. Ponieważ nieustannie muszę odmawiać modlitwy liturgiczne w różnych językach, zdarza się, że pomiędzy różnymi tłumaczeniami trudno czasem znaleźć podobieństwo, i że służący za podstawę wspólny tekst często można rozpoznać tylko z daleka. Zdarzają się przy tym banalizacje, oznaczające rzeczywiste straty. Z biegiem lat stało się dla mnie osobiście coraz bardziej jasne, że zasada niedosłownej, ale strukturalnej zgodności jako wytycznej tłumaczenia ma swoje ograniczenia. Idąc za takim poglądem opublikowana 28 marca 2001 r. przez Kongregację do spraw Kultu Bożego instrukcja dotycząca tłumaczeń „Liturgiam authenticam” przywróciła ponownie na pierwszy plan zasadę dosłownej zgodności, nie narzucając oczywiście jednostronnej dosłowności. Ważnym spostrzeżeniem tkwiącym u podstaw tej instrukcji jest, wyrażona już wcześniej, powyższa różnica pomiędzy tłumaczeniem a interpretacją. Jest to niezbędne zarówno w stosunku do słowa Pisma Świętego jak i tekstów liturgicznych. Z jednej strony, święte słowo, na ile to możliwe musi się jawić takim jakim jest, także z jego obcością oraz zawartymi w nim pytaniami, z drugiej zaś Kościołowi powierzono misję interpretacji, w której - w granicach naszego aktualnego zrozumienia – dociera do nas orędzie jakie Pan dla nas przeznaczył. Także najbardziej wierne tłumaczenie nie może zastąpić interpretacji: jest częścią struktury objawienia, mianowicie, że Słowo Boże jest odczytywane w interpretującej wspólnocie Kościoła, łączącej się w wierności w chwili obecnej. Słowo musi być takim jakim jest, w swojej własnej, być może dla nas obcej postaci. Interpretacja musi być wierna wobec samego słowa, ale jednocześnie czynić je dostępnym dla współczesnych odbiorców.
W związku z tym Stolica Apostolska zadecydowała, że w nowych przekładach Mszału słowo „pro multis” należy oddać dosłownie i nie ma być ono jednocześnie interpretowane. W miejsce wykładni interpretacyjnej „dla wszystkich” trzeba stawiać prosty przekład „za wielu”. Muszę tu podkreślić, że zarówno u Mateusza jak i Marka nie ma rodzajnika, tak więc nie „za rzesze” ale „za wielu”. Jeśli to rozstrzygnięcie jak mam nadzieję, jest zrozumiałe w świetle zasadniczej korelacji tłumaczenia i interpretacji, to mam też świadomość, że jest ona ogromnym wyzwaniem dla wszystkich, którym jest powierzona w Kościele interpretacja Słowa Bożego. Ponadto dla osób regularnie uczestniczących we Mszy św. jawi się to nieuchronnie jako przełom w samym centrum sacrum. Będą oni pytać: czyżby teraz nie za wszystkich umarł Chrystus? Czy Kościół zmienił swoje nauczanie? Czy może On i wolno Mu to czynić? Czy mamy tu do czynienia z reakcją, która chce zniszczyć dziedzictwo Soboru? Wszyscy wiemy z doświadczenia ostatnich 50 lat, jak głęboko przeprowadzenie zmiany tekstów i form liturgicznych dotyka ludzkiej duszy; jak bardzo musi ludzi niepokoić zmiana tekstu w tak bardzo istotnym punkcie. Z tego względu, kiedy na podstawie różnicy między tłumaczeniem a interpretacją wybrano tłumaczenie „wielu”, zadecydowano równocześnie, że tłumaczenie to powinno zostać poprzedzone, w poszczególnych obszarach językowych gruntowną katechezą, poprzez którą biskupi powinni swoim kapłanom, a poprzez nich wszystkim wiernym dać konkretnie do zrozumienia, o co chodzi. Poprzedzenie katechezą jest warunkiem podstawowym wejścia w życie nowego tłumaczenia. O ile mi wiadomo w krajach niemieckojęzycznych takiej katechezy do tej pory nie było. Intencją mojego listu jest jak najbardziej usilna prośba skierowana do was wszystkich, drodzy bracia, aby obecnie wypracować taką katechezę, aby następnie rozmawiać o niej z kapłanami, a równocześnie udostępnić ją wiernym.
W takiej katechizacji trzeba być może najpierw pokrótce wyjaśnić dlaczego w posoborowych tłumaczeniach Mszału słowo „za wielu” zostało oddane jako „za wszystkich”, aby wyrazić w sposób niedwuznaczny, w takim sensie w jakim chciał to Jezus powszechność zbawienia jakie od Niego pochodzi. Wtedy oczywiście natychmiast pojawia się pytanie: Jeśli Jezus umarł za wszystkich, to dlaczego w słowach Ostatniej Wieczerzy powiedział On „za wielu” ? I dlaczego trwamy przy tych Jezusowych słowach ustanowienia Eucharystii? Trzeba tu najpierw jeszcze dodać, że według Mateusza i Marka Jezus powiedział „za wielu”, ale według Łukasza i Pawła, „za was”. Tak więc pozornie krąg się zacieśnia. Natomiast właśnie wychodząc stąd można wyjść ku rozwiązaniu. Uczniowie wiedzą, że misja Jezusa sięga poza nich i ich krąg; przyszedł On zgromadzić w jedno rozproszone dzieci Boże z całego świata (por. J 11, 52). Sformułowanie „za was” czyni misję Jezusa dla obecnych absolutnie konkretną. Nie są oni jakimiś anonimowymi członkami ogromnej całości, ale każdy wie, że Pan umarł właśnie „za mnie”, „za nas”. „Za was” sięga w przeszłość i w przyszłość, odnosi się do mnie całkowicie osobiście; my, którzyśmy się tutaj zgromadzili jesteśmy jako tacy znani i umiłowani przez Jezusa. Tak więc to „za was” nie jest jakimś zawężeniem, ale konkretyzacją, odnosi się do każdej wspólnoty sprawującej Eucharystię, która konkretnie łączy się z miłością Jezusa. Kanon Rzymski połączył ze sobą w słowach konsekracji, dwa czytania biblijne i zgodnie z tym mówi: „Za was i za wielu”. Ta formuła została następnie przyjęta w reformie liturgicznej we wszystkich modlitwach eucharystycznych.
Zapytajmy raz jeszcze dlaczego „za wielu”? Czyż Pan, nie umarł za wszystkich? Fakt, że Jezus Chrystus jako Wcielony Syn Boży jest człowiekiem dla wszystkich ludzi, nowym Adamem, to jeden z podstawowych pewników naszej wiary. Chciałbym w tej sprawie przytoczyć tylko trzy teksty Pisma Świętego: Bóg wydał swego Syna „za wszystkich” stwierdza św. Paweł w Liście do Rzymian (Rz 8,32). „Jeden umarł za wszystkich”, mówi on w drugim Liście do Koryntian o śmierci Jezusa (2 Kor 5, 14). Jezus „wydał siebie samego na okup za wszystkich”, mówi Apostoł w Pierwszym Liście do Tymoteusza (1 Tm 2, 6). Ale w takim razie tym bardziej trzeba raz jeszcze się zapytać: jeśli jest to tak jasne, to dlaczego w Modlitwie eucharystycznej napisano „za wielu”? Otóż Kościół przejął to sformułowanie z nowotestamentalnych relacji o ustanowieniu Eucharystii. Mówi tak ona z szacunku dla słowa Jezusa, aby być Jemu dosłownie wierną. Głęboki szacunek dla słowa samego Jezusa jest postawą sformułowania Modlitwy Eucharystycznej. Pytamy się jednak wówczas: dlaczego sam Jezus tak właśnie powiedział? Prawdziwym powodem jest to, że Jezus w ten sposób chciał być rozpoznany jako sługa Boży z 53 rozdziału proroka Izajasza, ukazał, że jest tą postacią, którą oczekiwało słowo proroka. Głęboki szacunek Kościoła wobec Słowa Jezusa oraz wierność Jezusa wobec słowa „Pisma” - ta podwójna wierność jest konkretnym powodem sformułowania „za wielu”. Poprzez dosłowne tłumaczenie słów Pisma Świętego włączamy się w ten łańcuch wierności naznaczonej szacunkiem.
Tak jak już wcześniej widzieliśmy, określenie „za was” tradycji łukaszowo-pawłowej nie zwęża, lecz konkretyzuje, tak że możemy teraz zobaczyć, że dialektyka „za wielu” - „za wszystkich” ma swoje własne znaczenie. „Za wszystkich” porusza się na poziomie ontologicznym - istnienie i działanie Jezusa obejmuje całą ludzkość, przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Ale w rzeczywistości, historycznie w konkretnej wspólnocie tych, którzy celebrują Eucharystię, przychodzi On do „wielu”. Można więc rozpoznać potrójne znacznie korelacji między „za wielu” i „za wszystkich”. Przed wszystkim dla nas, którzy możemy zasiąść do Jego stołu powinna ona oznaczać zaskoczenie, radość i wdzięczność, że On mnie powołał, że ja mogę z Nim przebywać i mogę Go poznać. „Bogu niech będą dzięki, który mnie z łaski powołał do swego Kościoła” (pień kościelna „Dank sei dem Herrn, der mich aus Gnad' in seine Kirch' berufen hat ...“, pierwsza zwrotka). Po drugie - jest to także odpowiedzialność. To, jak Pan na swój sposób dociera do innych - „wszystkich” - pozostaje ostatecznie tajemnicą. Ale bez wątpienia powołanie bezpośrednio przez Niego do Swojego stołu stanowi pewną odpowiedzialność, abym mógł usłyszeć: że cierpiał On „za was”, „za mnie”. Wielu niesie odpowiedzialność za wszystkich. Wspólnota „wielu” musi być światłem na świeczniku, miastem na górze, zaczynem dla wszystkich. Jest to powołanie, które dotyczy każdego w sposób całkowicie osobisty. Wielu, którymi jesteśmy, musi ponosić odpowiedzialność za za całość, będąc świadomymi swej misji. Wreszcie, można dodać trzeci aspekt. We współczesnym społeczeństwie, mamy poczucie, że faktycznie nie jest nas „wielu”, ale niewielu – mała gromadka, stale malejąca. Jednakże nie - jesteśmy „wielu”: Potem ujrzałem: a oto wielki tłum, którego nie mógł nikt policzyć, z każdego narodu i wszystkich pokoleń, ludów i języków” mówi Apokalipsa św. Jana (Ap 7, 9). Jest nas wielu i reprezentujemy wszystkich. W ten sposób obydwa słowa „wielu” i „wszyscy” są ze sobą ściśle powiązane i odnoszą się jedno do drugiego w odpowiedzialności i obietnicy.
Ekscelencjo, Drogi współbracie w biskupstwie! Pisząc te słowa pragnąłem wskazać zasadnicze linie treści katechezy, poprzez którą kapłani i świeccy powinni być jak najszybciej przygotowani do nowego tłumaczenia. Mam nadzieję, że wszystko to może również służyć głębszemu uczestnictwu we Mszy św. wpisując się w wielkie zadanie jakie nas oczekuje wraz z „Rokiem wiary”. Mam nadzieję, że katecheza zostanie przedstawiona szybko i stanie się częścią odnowy liturgicznej, w którą od swej pierwszej sesji zaangażował się Sobór.
Z błogosławieństwem i pozdrowieniami paschalnymi
Wasz w Panu,
Benedictus PP XVI.
| 1 |

WŁADYSŁAW KRÓL udostępnia to

Wierni! Pilnujcie, jakie słowa kapłan wypowiada odprawiając Mszę Świętą! Bo jeżeli zmieni słowa konsekracji, Mszy Świętej nie odprawia. Trzeba wyjść i strząsnąć pył z butów i w tym obraźliwym i bałwochwalczym pogaństwie nie uczestniczyć, by Bogu nie ubliżać.
Weszliśmy w Wielki Ucisk, i w czasy ohydy spustoszenia. Kto nie wyjdzie z tego, co było Kościołem a jest nierządnicą wszystkich herezji i wiar, skalaną wielokrotnym kłamstwem, zmianą praw Bożych, bałwochwalstwem i profanacją, ten bierze na siebie wszystkie te grzechy.''

1 tys.

,,Wierni! Pilnujcie, jakie słowa kapłan wypowiada odprawiając Mszę Świętą! Bo jeżeli zmieni słowa konsekracji, Mszy Świętej nie odprawia. Trzeba wyjść i strząsnąć pył z butów i w tym obraźliwym i bałwochwalczym pogaństwie nie uczestniczyć, by Bogu nie ubliżać.
Weszliśmy w Wielki Ucisk, i w czasy ohydy spustoszenia. Kto nie wyjdzie z tego, co było Kościołem a jest nierządnicą wszystkich herezji i wiar, skalaną wielokrotnym kłamstwem, zmianą praw Bożych, bałwochwalstwem i profanacją, ten bierze na siebie wszystkie te grzechy.''

Neo Kowalski udostępnia to

Kompletny artykuł o skutkach PROFANACJI EUCHARYSTII.
Niezbędny do przeczytania i zapisania w swoim sercu.

653
Violetta Kołomycka udostępnia to
1 tys.
Jadwiga Bob udostępnia to
539
Jadwiga Bob

...tak ...doba za krótka ! w 2018/19 już to było wiadomo a może wcześniej - nie wiem... to się musi wszysko spełnić i PAN BÓG ro wie - CHRYSTE KRÓLUJ ! ! ! Oddałam siebie i rodzinę ...

Roza_ _ udostępnia to

Jeśli ktoś nie rozpoznaje czasów w jakich żyjemy jest biedakiem i nędzarzem.

11 tys.
Krzysztof Moskal

Pastor Franciszek przy pomocy masonerii stworzył mroczną trójcę:

M K udostępnia to

Kilka dni temu dowiedzieliśmy się, że pod jednym z lubelskich kościołów znaleziono na chodniku trzy Hostie święte, rzucone na ziemię. Widać, że ktoś je wyniósł, i rzucił. Jest to kolejne świadectwo na wołającą o pomstę do nieba profanację, którą z posłuszeństwa przyjęto i którą narzuca się i praktykuje w polskich kościołach.

124
MEDALIK ŚW. BENEDYKTA udostępnia to

Jeśli ktoś nie rozpoznaje czasów w jakich żyjemy jest biedakiem i nędzarzem.

11 tys.

Ja już trzylata temu pisałem , że Franciszek to kapelan rządu światowego !

anetmachnio1979

Podobno będą Pana Jezusa "ŁAMAC "już podczas konsekracji. Przełamanie Najświętszej Hostii to śmierć naszego Zbawiciela na Krzyżu A ONI to zaczną robić na KONSEKRACJE .Pilnujmy żebyśmy nie stali w ohydzie i nie potepili się

alex 7

Dzień, kiedy codzienne ofiary ustaną, nie jest odległy. Wiedzcie, że przychodzę teraz was przed tym ostrzec, abyście nie głodowali. Kiedy będziecie pozbawieni Mojej Obecności, nie będziecie mieli Mojego Ducha i trudno wam będzie pozostać blisko Mnie.
Słowa, które zostaną użyte, by was oszukać będą zawierały zwrot "dla dobra wszystkich - dla zjednoczenia wszystkich dzieci Bożych".
---- Zadziwiające, że orędzie zawierające to ostrzeżenie zostało podane w KSIEDZE PRAWDY równo 50 lat po dokonanej w Watykanie intronizacji Lucyfera, która została dokonana 29.06.2963r ( wg. Dom smagany wiatrem - Malachi Martin ).
----To kolejny dowód na prawdziwość Księgi Prawdy.

anetmachnio1979

Po tym jak nastanie ohyda spustoszenia przyjdzie wielka kara KATAKLIZM !😪 Pismo Święte w Apokalipsie mowi czytajcie .

Jadwiga Bob

tak

OtworzOczyIDusze

BÓG ZAPŁAĆ 🌹

henryk33 udostępnia to

Mszał bergogliański i zmienione słowa konsekracji czyli nieważna msza! ohyda spustoszenia już w Polsce !

164

.
Diabeł i Nowy Porządek Świata

ľubica

Bergogliansky misál a zmenené slová premenenia alebo neplatná omša! Ohavnosť spustošenia už v Poľsku!
Zrušenie svätej omše v Poľsku.

Kňazi už oficiálne oznamujú svojim farníkom, ružencovým bratstvám, hnutiam, organizáciám a cirkevným spoločenstvám, že v Poľsku začína Cirkev používať nový misál. Nedávno sme počuli o zmene misála pre talianske diecézy a v tichosti tento misál, bergogliansky misál, vstupuje do Poľska. Nevstupuje nahlas a vo veľkom meradle, aby ľudia vedeli, že mení svätú omšu na ekumenickú bohoslužbu, ale potichu. Kto vie, ten vie, a univerzálne spoločenstvo Cirkvi si túto zmenu možno vôbec nevšimne. Zvlášť ľudia, ktorí nevenujú veľkú pozornosť slovám, ktoré hovorí kňaz. Nevedomí ľudia, ktorí si možno ani neuvedomujú, že zmena slov premenenia nespôsobuje žiadnu transubstanciáciu. A práve taká zmena bola zavedená v novom misáli, ktorý vstupil do Poľska.
Zmena, ktorá ovplyvní slová premenenia, spôsobí, že stretnutie v kostole už nebude svätou omšou a stane sa tým, čo si zaslúžia spoločenstvá veriacich, ktorí berú do rúk Kristovo telo. Nie je správne brať Telo Pána do svojich rúk, ale keďže univerzálna Cirkev v Poľsku prijala túto formu, nebude existovať telo Kristovo na pokrm pre duše a je to zaslúžený trest pre ľudí, ktorí si viac vážili svoj vlastný mýtus o ich zbožnosti, pre ktorý boli pripravení pošliapať Pána Ježiša, a nie skutočnú zbožnosť, pri ktorej sa prijíma kľačiačky.
Poľsko si nectilo Boha a Boh opustí univerzálnu cirkev, kde poslušnosť všetkým bezbožným autoritám, aj keď je zastúpená sutanami, je dôležitejšia ako úprimná láska k Bohu./ Dopĺňa ľubica@: presne toto platí i o SLOVENSKU!!!/
Ľudia, ktorým bolo jedno, či budú šliapať Pána Ježiša alebo kľačať pred ním, budú mať to, čo chcú: zdanie bohoslužby, vzhľad svätej omše, ale Boh nedovolí pošliapať Telo svojho Syna pod nohami. Lebo telo Božieho Syna nebude prítomné, keď sa bohoslužba bude sláviť podľa nového misála.
Pred niekoľkými dňami sme zistili, že tri sväté hostie boli nájdené na dlažbe pred jedným z lublinských kostolov, zhodené na zem. Vidíte, že ich niekto vytiahol a odhodil. Je to ďalšie svedectvo o znesvätení, ktoré požaduje pomstu z neba, ktoré bolo prijaté z falošnej poslušnosti a ktoré sa ukladá a praktizuje v poľských diecézach . V hierarchii existujú slová rozhorčenia a pokryteckých vysvetlení, že spoločenstvo prijímajúce na ruku, nemožno stotožňovať s profanáciou, ale fakty hovoria samy za seba. Neexistuje kostol, v ktorom by aspoň jeden človek prijal Sväté prijímanie tak na ruku, aby sa neroznášalo na podrážky, znesväcovalo, neponižovalo, nepoškvrňovalo a nemiešalo sa s bahnom chodníka . A poľská cirkev, nasledujúca Antikrista, vo falošnej a podlej poslušnosti, na to doplatí. Mnoho katolíkov si ani nevšimne, že sa živia obyčajným chlebom a nie Kristovým Telom.
Ježiš nás predsa všetkých miluje. Je to práve táto lož, ktorá je bez viery, bez skutkov, bez prijatia a dôsledného uctievania Kristovho umučenia, že všetci sú spasení, a je obsiahnutá v novom misáli.
Diabli veria v Boha a chvejú sa. Nerobia dobro a napriek svojej viere sú démonmi. Démonizovaní satanisti, ktorí sa považujú za katolíkov, v posledných mesiacoch šliapali po Kristovom tele a veria, že budú zachránení tak ako všetci modloslužobníci, sodomiti, klamári, vrahovia a smilníci. Tento podvod univerzálnej spásy pre každého zadarmo nachádza výraz v novom misáli a spôsobuje ľudskú jednotu, že každý môže prísť a podeliť sa o chlieb. Ale už neexistuje ani obeť, svätá omša, ani Telo Pána. Tam, kde sa používa nový misál, zostáva ohavnosť spustošenia a modloslužobník, ktorý sa zúčastňuje bohoslužby.
Kristus totiž povedal, keď prvýkrát konsekroval chlieb a víno na svoje Telo a Krv, že je to Krv „KTORÁ BUDE VYLIATA ZA VÁS A ZA MNOHYCH ZA ODPUSTENIE HRIECHOV“.
Bergoglio, ktorý zaujal miesto Božie, uzurpujúc si božské postavenie, zmenil slová Pána Ježiša, ktoré v novom misáli znejú: „bude vyliata pre teba a pre všetkých“.
Zmena slov pri svätení vína znamená, že táto bohoslužba, ktorá sa bude konať podľa tejto novej knihy, falošne nazývanej misál, nebude svätou omšou.
Verní! Sledujte, aké slová hovorí kňaz pri slávení svätej omše! Pretože ak zmení slová konsekrácie, svätú omšu neslávi. Človek musí ísť von a otriasť prach z topánok a nezúčastňovať sa na tomto urážlivom a modlárskom pohanstve, aby neurážal Boha. / Zjavenie 18,4/
Vstúpili sme do Veľkého súženia a do času ohavnosti spustošenia. Kto neopustí túto falošnú Cirkev, ktorá je smilnicou všetkých heréz a vier, poškvrnená opakovanými klamstvami, zmenou Božích zákonov, modlárstvom a znesväcovaním, berie všetky tieto hriechy na seba.

Stále je šanca pripojiť sa k svätým omšiam, ktoré sa stále slávia verejne a tradične latinsky, a oplatí sa ísť k nim, aby ste vedeli, kam v blízkej budúcnosti ísť pre sviatosti. Bez nich nebudeme spasení...
a Boh dopustí že zradcovia a zbabelci v Cirkvi / hierarchia a laici / , ktorí sa vzdali svojej duchovnej sily, sa ocitnú v bezbožnom stave. Tí duchovní vodcovia a pastieri, ktorí uvrhli ľudské duše na rozkaz politikov, do hriechu....budú mať vyprázdnené modlitebné domy , kaplnky, kostoly. Už je to za dverami.
Kto sa nestará o pravé telo Pána, bude spoluvinníkom modloslužby a klamu a bude odsúdený modloslužobníkmi a klamármi. Keď s nimi šliapal po Kristovi, pripraví sa o schopnosť prijať Jeho telo, a to bude spravodlivý trest za bezbožnosť a pýchu.
Teraz prebieha zrušenie svätej omše. Pre duše verné a milujúce Krista to nie je prekvapenie, pretože o tom dlho vedia a cítiac to, usilovne hľadajú miesta, kde by jedli Pánovo Telo, aby tak udržali svoju dušu počas Veľkého Súženia. Vieme, že to všetko bolo oznámené, takže veriaci sú menej vystrašení ako z pošliapavania čiastočiek sv. Hostie.
Položili sme si otázku, ako môže Boh dovoliť, aby sa to stalo! S bolesťou sme sa pýtali, kedy Boh vystúpi proti takémuto zločinu. Nečakali sme dlho. Boh v takejto cirkvi/ covidovej, kde prvé prikázanie je zdravie namiesto úcty Eucharistii/ dovolí klamanie, satan ich povedie namiesto Boha a namiesto chleba života dostanú do vrecka iba kúsok chleba. A to im neprinesie večný život. Znesvätené kostoly budú zbavené toho, pre koho boli postavené. Ohavnosť spustošenia kráča v šľapajach pošliapanej, otlčenej Krvi a Pánovho tela, z ktorého krvácajú podlahy odpadlíckych kacírskych kostolov. Ľudské pokrytectvo a pýcha budú bohato odmenené - Boh opustí svoje príbytky a povedie verné a milujúce duše na púšť, kde ich sám v skrytosti bude živiť.
Tí, ktorí na podnet Antikrista išli šliapať Najsvätejšiu sviatosť, budú o Neho / KRISTA/ pripravení. Táto satanská orgia v bývalých katolíckych kostoloch sa skončí. Nebude žiadne Kristovo telo a nebude ani znesvätenie. Antikrist prevezme kostoly a duše, ktorým to bolo jedno.
Ak niekto nepozná dobu, v ktorej žijeme, je skutočný chudák a poľutovaniahodný bedár. A tí, ktorí plakali nad Kristovým telom, vedia, že človek by sa nemal báť toho, kto zabíja telo, ale má sa báť toho, kto môže zničiť dušu v pekle. A k tomu si pekelne závistlivé cirkvi namiesto Boha dali kormidlo poslušnosti tým najzlým zradcom, pokiaľ nosia uchvátenú purpurovú farbu. Kajfášovi súčasníci odsúdili Cirkev na smrť a väčšina „zbožnej“ verejnosti si po čiastočkách konsekrovanej Sv. HOSTIE ani nevšimne, že vstúpili do satanizmu.
Ozajstní katolícki veriaci sa však na to pozerajú pokojne, pretože nemohli vydržať toto pokrytecké , kruté, nepretržité a masívne
znesvätenie a budú radšej trpieť nedostatkom Krista v modernistických cirkvách ako tú krutosť a bezbožnosť, ktoré sa praktizujú už mnoho mesiacov. / Na Slovensku od 6. 5. 2020/
Boh povedal svoje Non possumus!
A dovolil ohavnosť spustošenia.
ľubica@ :miesta tradičných svätých omší na SLOVENSKU doplním....