Catholic during the Great Apostasy

I am nothing, just dust, a worm crawling at Your feet.... Lord I am unworthy of Your gaze! Let us build the Church in souls on the rock of our faith.
timeofapostasy.blog

Zima 1985 roku rozdarła mi duszę , choć wtedy jeszcze nie pojmowałem, jak głęboko. Po pogrzebie Jarka, mojego kuzyna, siedziałem w domu, wpatrując się w ścianę, jakby jej popękany tynk mógł mi zdradzić, dlaczego wybrał tamtą drogę. Miał osiemnaście lat, ja ledwie piętnaście – za młody, by zrozumieć śmierć, lecz dość dorosły, by czuć, jak pustka wgryza się w mój umysł. Pytałem, niemal błagałem: „Rozmawialiście z nim tamtego wieczoru. Co się stało?”. Milczeli. Ich oczy uciekały w kąty pokoju, jakby prawda czaiła się tam, niewypowiedziana. „Nic nie wiemy” – burknął ktoś, a inny dodał, niemal szeptem: „Będziemy cię chronić”. Przed czym? Nikt nie raczył wyjaśnić. Kilka dni później podeszła do mnie ona – siedemnastoletnia dziewczyna o oczach, które zdawały się widzieć więcej, niż ktokolwiek powinien. Jej spojrzenie, jak dwa czarne jeziora, połyskiwało tajemnicą. „Arek, chcemy wywołać duchy. Zapytać, dlaczego Jarek… odszedł. Przyjdziesz wieczorem?”. Serce we mnie zadrgało, jakby ktoś szarpnął …More

niewolnikmaryi.com

RÓWNOWAGA DUSZY- Nowy E-book

Zapraszamy do zakupu E-booka Arkadiusza Niewolskiego pod tytułem „Równowaga Duszy”. Treść po części znajoma tym, którzy czytają teksty Arkadiusza, ale ten e-book polecamy każdemu, kto próbuje odzyskać równowagę duchową, gdyż jest źródłem wielu przemyśleń nawracających nas z fałszywej drogi modernizmu, ale też ogólniej – od fałszu współczesnego świata. Polecamy zakup również jako gest wsparcia dla naszej strony niewolnikMaryi.com. Mamy przy tym nadzieję, że podesłana komuś jako upominek, może być dobrym przyczynkiem do przemiany czyjegoś życia. „Zima 1985 roku rozdarła mi duszę , choć wtedy jeszcze nie pojmowałem, jak głęboko. Po pogrzebie Jarka, mojego kuzyna, siedziałem w domu, wpatrując się w ścianę, jakby jej popękany tynk mógł mi zdradzić, dlaczego wybrał tamtą drogę. Miał osiemnaście lat, ja ledwie piętnaście – za młody, by zrozumieć śmierć, lecz dość dorosły, by czuć, jak pustka wgryza się w mój umysł. Pytałem, niemal błagałem: „Rozmawialiście z nim tamtego wieczoru. Co się stało …

361

grzech nie może się nazwać wypadkiem dla tych, którzy go popełniają. Przyczyna wypadku jest zawsze zewnętrzna, grzech zaś pochodzi z nas samych; wypływa on, jak mówi Pismo św., z serca naszego (2).
O! jak wielkim byłoby to dla nas szczęściem, gdybyśmy wszystko, cokolwiek się nam stanie, przyjmowali jako pochodzące z ojcowskiej ręki Boga, z tej ręki, którą ile razy otwiera, napełnia wszelkie stworzenie żyjące błogosławieństwy swymi! Jakąż pociechą osłodzilibyśmy wszelkie gorycze naszych umartwień? Zaiste wtedy wycisnęlibyśmy miód ze skały, a oliwę z twardej opoki (3). Wtedy bylibyśmy umiarkowani w pobożności, a przeciwność i powodzenie zarówno służyłyby nam do pomnożenia chwały Bożej i do zbawienia dusz naszych.

niewolnikmaryi.com

Wzgardzić sobą i wolą swoją a oddać ją całkowicie Bogu!

Święty Franciszek Salezy widział we wszystkich zdarzeniach tego życia najświętszą wolę Bożą. Wszystko, co nas spotyka, mówił on, prócz jednego – grzechu, pochodzi z woli Bożej: wszelkiego dobra. On jest źródłem, według tych słów Pisma świętego: wszelki datek dobry i wszelki dar doskonały z wysocza jest, zstępujący od Ojca światłości (1); a każde zło, tj. przykrości, uciski pochodzą również z dopuszczenia Boskiego. Jeden tylko grzech jest złem, którego Bóg nie chce; ale zabraniając go pod groźbą kary, nie przeszkadza On jednak popełnieniu grzechu i znosi go, bo chce zupełnie pozostawić człowiekowi tę wolność, jaką go obdarzył. Zresztą, właściwie mówiąc, grzech nie może się nazwać wypadkiem dla tych, którzy go popełniają. Przyczyna wypadku jest zawsze zewnętrzna, grzech zaś pochodzi z nas samych; wypływa on, jak mówi Pismo św., z serca naszego (2). O! jak wielkim byłoby to dla nas szczęściem, gdybyśmy wszystko, cokolwiek się nam stanie, przyjmowali jako pochodzące z ojcowskiej ręki Boga,…

6353
MEDALIK ŚW. BENEDYKTA

''Pełnienie Woli Bożej to jedyna recepta na szczęście. Pokorne przyjęcie wszystkiego czego doświadczamy w życiu, daje pokój serca i prawdziwą wolność.''
Do zbawienia duszy – celu życia każdego …

Bóg podtrzymuje swą cierpliwość, gdy rośnie nieprawość. Jego skarbem będzie wieczne miłosierdzie dla tych, co Go nie odrzucą,
lecz jeśli się nie nawrócisz, skarbiec napełni się Bożym gniewem, a to, co zdawało się drobiną, znajdziesz na końcu wielkie.
Pojedyncze ziarna piasku, zebrane w jedno, wzrastają w ogrom; najmniejsze krople łączą się w rzekę.
Dlatego trzeba unikać najlżejszych, powszednich grzechów.

niewolnikmaryi.com

Człowiek sprawiedliwy – dlaczego Bóg go doświadcza?

„Panie, dokąd grzesznicy- będą się chlubić? Będą świergotać i mówić nieprawość, będą mówić wszyscy, którzy czynią niesprawiedliwość?” (por. Ps 93,3-4). Co mówią przeciw Bogu, gdy powiadają: „co nam przyjdzie z życia według Jego rad?”. Co im odpowiedzieć? Ze Bóg naprawdę ma baczenie na nasze czyny? Ludzie nieprawi z tego, że żyją, wnioskują, iż Bóg nie zna ich postępków. Spójrz, jakie głupstwo się im przydarza! Jeśli strażnik wie, gdzie są ludzie niegodziwi, może ich zatrzymać; a jeśli w jakiś sposób umkną jego wzrokowi, mogą też wymknąć się pościgowi. Ale nikt nie może umknąć spojrzeniu Boga, bo On nie tylko widzi z bliska, ale i przenika zakamarki ludzkiego serca. Ludzie ci w głębi serca zdają sobie sprawę, że nic nie może umknąć Bogu, czynią zło i zdają sobie z tego sprawę. A ponieważ żyją, choć wiedzą, że Bóg widzi co czynią, zaś zginęliby niechybnie, gdyby wpadli w ręce doczesnej władzy, wmawiają sobie, że widać to podoba się Bogu. W rzeczywistości jednak budzą w Nim gniew, tak …

477

Jeśli, następnie, cześć ta ma być szczera, to żąda ona zupełnie jawnego i formalnego oparcia znowu całego życia narodu na podstawie prawa Bożego. Cześć Matki jest nierozdzielna z czcią Syna: nie kocha Jezusa, kto nie kocha Maryi, ale i Maryi kochać niepodobna, nie kochając Zbawiciela lub nie kochając Go tak, jak ON na to zasługuje (bo inna miłość jest żadna), więc całym sercem, całą duszą, tak aby nic w nas tej miłości się nie sprzeciwiało, i aby wszystkie uczucia płynęły z miłości Boga, Źródła, Stwórcy i Prawodawcy wszelkiego kochania.
I jeśli miłość Boga powinna przesiąkać całe życie narodu, to i ustrój jego polityczny musi się w jej ramach układać: Polska jako państwo winna być królestwem Jezusa i Maryi.

niewolnikmaryi.com

Maryja Królowa Polski

Na początku chciałbym prosić, aby nie mylić Matki Boga ze zjawą z Medjugorie. Jest to straszne bluźnierstwo i obraza Najświętszej Maryi Panny. Jeżeli ta kwestia została już wyjaśniona, możemy przejść do lektury wspaniałego tekstu ks. Zygmunta Łozińskiego, biskupa pińskiego, z 1927 roku. Po prawicy Twej (Jezu, Królu świata) stoi królowa w złotogłowiu, w stroju różnobarwnym. (Ps. 44, 10). Jest podanie, że pobożny jakiś zakonnik polski, – nadając w modlitwie Najświętszej Pannie rozmaite czułe tytuły, usłyszał rozkaz: „Nazywaj Mię Królową Polski, bo bardzo twój naród miłuję dla szczególnego jego ku Mnie nabożeństwa”. Trudno orzec, w jakiej mierze autentycznym jest przytoczone podanie; powszechnie jednak wiadomo, ile przywiązania iście dziecięcego jest w polskim narodzie do Matki Boskiej. Jak stare jest to nabożeństwo Polaków do Niej, o tym świadczy choćby to, że jednym z najstarszych naszych zabytków literackich jest pieśń „Bogarodzica”, przy której dźwiękach szła wiara polska do boju. …

228

Ludzie odrzucają Boga, a tym samym Jego przykazania, a przecież Bóg stworzył ten świat, a więc wszystkie prawa nim rządzące muszą być zgodne z Jego przykazaniami, ponieważ Bóg nie zaprzecza sam sobie.
Myślą, że łamią przykazania a Boże, w gruncie rzeczy działają wbrew naturze, co samo w sobie doprowadza do cierpienia.
Polacy na przykład to są masochistami. Oni uwielbiają cierpienie. Nie uczą się niczego z własnych błędów, tylko w kółko powtarzają stare.

niewolnikmaryi.com

Polaku, zastanów się, dlaczego cierpisz?

Dlaczego cierpisz? Ludzie odrzucają Boga, ponieważ nie chcą przyjąć cierpienia. Głupcy nie widzą, że odrzucenie Zbawiciela nie zabiera cierpienia, tylko wzmacnia ból, a w konsekwencji zasilają szeregi desperatów, tak zwanych racjonalistów, ale przede wszystkim napełniają kieszenie psychologom i psychiatrom, lecząc się bez końca z depresji. Czym jest cierpienie? Czyż nie udręką codziennego życia? Bóg stworzył fizycznie ten świat, ale cierpienie jest przede wszystkim wynikiem ludzkich działań, a nie Boga. Oczywiście Bóg w swojej miłości zsyła na nas cierpienie, ażebyśmy się opamiętali i nawrócili. Czasami karze nas, ale czyni to też z miłości. Czeka na nas potencjalnie życie wieczne. Lepiej przecież doznać sprawiedliwości za życia ziemskiego niż cierpieć całą wieczność w czyśćcu, a w najgorszym wypadku w piekle. Powtarzam już kolejny raz: tak jak szatan nie musi nic robić, nawet nas kusić, bo my sami postępujemy tak, że pędzimy prostą autostradą do piekła, tak i Bóg nie musi na nas zsyłać …

2568
majs majs

Nie wszyscy Polacy odrzucają Boga, tylko większość, co wyraźnie widać podczas różnorakich wyborów.

Andrzej Bogusław Ryfa

Może dlatego, że
Kapłanom Podmieniono MÓZGI
PODMIENILI KSIĘŻOM MÓZGI ?!

O! Pani i Matko moja! jeśliś Ty, pomimo niepokalanej niewinności Twojej, z taką cierpliwością wszelkie swoje znosiła boleści i smutki, o! jakżebym śmiał wzbraniać się od cierpienia ja nędzny, tyla obciążony grzechami, i od dawna godny kar piekielnych O! Pani i Matko moja! nie proszę o oddalenie ode mnie krzyżów i cierpień, lecz o łaskę znoszenia ich z cierpliwością i z pokornym przenajświętszej woli Boga mojego poddaniem się. O! Pani, o Matko moja! przez boleść Twoją i miłość Twoją do Jezusa błagam, racz mi tę łaskę wyjednać! Amen.

niewolnikmaryi.com

Ukrzyżowana ukrzyżowanego poczęła

Ziemia będąc miejscem przeznaczonym dla człowieka do próby i pracy, słusznie padołem płaczu nazwaną została. Cierpliwym bowiem znoszeniem rozmaitych nieszczęść i dolegliwości, każdy powinien wysłużyć sobie zbawienie. W cierpliwości swojej, powiedział Zbawiciel, otrzymacie dusze wasze (1). Pan Bóg przedstawiając nam w przenajświętszej Maryi Pannie wzór cnót wszelkich, przedstawił w Niej szczególnie wzór najwyższej cierpliwości. Święty Franciszek Salezy robi pomiędzy innymi uwagę, że Pan Jezus na Godach Kany Galilejskiej, dając Maryi odpowiedź, z której zdawać by się mogło że nie uwzględniał Jej prośby: Co Tobie i Mnie niewiasto? (2), uczynił to właśnie na to, aby nam przedstawić wzór cierpliwości Swojej Matki Przenajświętszej. Całe przebłogosławione Matki naszej niebieskiej życie, ubiegło wśród trosk, cierpień i boleści. Jak róża, która wzrasta, rozwija się i zakwita wśród cierni, powiedział w objawieniu Anioł świętej Brygidzie, tak przeczysta Boga naszego Rodzica, wzrosła i żyła wśród …

259

Najświętsza Dziewica, będąc napełniona wszelkimi łaskami, przewyższała każdego świętego w każdym rodzaju cnoty: była apostołką apostołów, była królową męczenników, ponieważ cierpiała bardziej niż wszyscy; była przewodniczką dziewic, przykładem dla zamężnych; połączyła w sobie doskonałą niewinność z doskonałym umartwieniem; jednym słowem, zjednoczyła w swoim sercu wszystkie najbardziej heroiczne cnoty, jakie kiedykolwiek praktykował którykolwiek ze świętych.

niewolnikmaryi.com

Szczególna chwała Wniebowziętej. Kazanie św. Alfonsa Marii de’ Liguoriego

autor: św. Alfons Maria de’ Liguori Lecz jeśli – jak mówi św. Bernard – ludzki umysł nie może pojąć ogromnej chwały, którą Bóg przygotował w niebie dla tych, którzy umiłowali Go na ziemi, jak ostrzegł nas Apostoł, to któż zdoła pojąć quid praeparavit gignenti se?(co przygotował dla Tej, która Go zrodziła?) Jaką chwałę przygotował dla swojej umiłowanej Matki, która na ziemi umiłowała Go bardziej niż wszyscy ludzie, a nawet od pierwszej chwili, w której została stworzona, umiłowała Go bardziej niż wszyscy ludzie i wszyscy aniołowie razem wzięci? Słusznie więc Kościół Święty śpiewa, że Maryja, umiłowawszy Boga bardziej niż wszyscy aniołowie, została w niebie wywyższona ponad wszystkich aniołów… Dzieła Maryi, jak mówi św. Ildefons, z pewnością przewyższyły ,nieporównywalnie przewyższyły pod względem zasługi dzieła wszystkich świętych, dlatego nie można pojąć nagrody i chwały, na które sobie zasłużyła: Sicut est incomparabile quod gessit, ita et incomprehensibile praemium et gloria inter …

233

ilekroć zezwalasz na grzech, i zrzekasz się prawa swego do królestwa niebieskiego, które Chrystus Pan dla ciebie nabył ceną Krwi swojej.
Cobyś też rzekł o człowieku, któryby od monarchy jakiego potężnego z ostatniej wyrwany był nędzy, i następcą tronu i dziedzicem królestwa, całego, mianowany, gdyby nietylko dla marnej jakiejś igraszki zrzekł się tego królestwa, ale nadto używałby darów i dobrodziejstw odebranych na zniewagę dobroczyńcy swego, i posunąłby niewdzięczność swoją aż do przechylenia się na stronę jego wrogów aż do oddania się im za niewolnika?
To, cobyś sądził o takim zdrajcy, to zastosuj do siebie samego.; bo ty równie niegodziwie sobie postępujesz względem Boga, ilekroć odważasz się na grzech śmiertelny. – Rozważ to dobrze!

niewolnikmaryi.com

Czy jesteś gotów wszystko utracić, wycierpieć, niżeli zezwolić na grzech?

Czyś to kiedy rozważył: że jedyna jedna jest rzecz, która ci może przeszkodzić do nieba, dla któregoś stworzony, a tą Jedną rzeczą jest grzech? – i że zatem niczego nie powinieneś się tak obawiać jak grzechu? Gdybyś o tej prawdzie był istotnie przekonany, tak jakby się należało, – czyż podobna, abyś z własną i to niezmierną i niepowetowaną szkodą mógł przenosić chwilową rozkosz, którą sobie z grzechu obiecujesz, i nad wieczne szczęście, dla którego Bóg cię stworzył? A przecież to czynisz, ilekroć zezwalasz na grzech, i zrzekasz się prawa swego do królestwa niebieskiego, które Chrystus Pan dla ciebie nabył ceną Krwi swojej. Cobyś też rzekł o człowieku, któryby od monarchy jakiego potężnego z ostatniej wyrwany był nędzy, i następcą tronu i dziedzicem królestwa, całego, mianowany, gdyby nietylko dla marnej jakiejś igraszki zrzekł się tego królestwa, ale nadto używałby darów i dobrodziejstw odebranych na zniewagę dobroczyńcy swego, i posunąłby niewdzięczność swoją aż do przechylenia się na …

1619
Adrianna7

Nie jestem. Bo latwo się mówi, ale z wykonaniem gorzej....

Nierządnicą stała się twoja stolica.
Z pogardą na Ciebie patrzą
myślą, że zostali bogami.
Przecież wiesz że są teraz tylko diabła sługami.
Kłamstwo jest ich przewodnikiem,
Prawda nienawiści celem.
W nieczystości zanurzeni
popełniają bluźnierstwo za bluźnierstwem.
Kiedyś budowali wieżę babel.
Teraz budują wieże pożądania i namiętności.
Prawdziwą twierdzę ludzkiej rozwiązłości.

niewolnikmaryi.com

Nakaz ucieczki

Mój Boże Ukochany! Przez tak wielu dzisiaj zdradzany Nierządnicą stała się twoja stolica. Z pogardą na Ciebie patrzą myślą, że zostali bogami. Przecież wiesz że są teraz tylko diabła sługami. Kłamstwo jest ich przewodnikiem, Prawda nienawiści celem. W nieczystości zanurzeni popełniają bluźnierstwo za bluźnierstwem. Kiedyś budowali wieżę babel. Teraz budują wieże pożądania i namiętności. Prawdziwą twierdzę ludzkiej rozwiązłości. Płacze Panie choć łez nie widzisz! Krzyczę choć nikt nie słyszy! Proszę Boże wskaż mi miejsce, gdzie zdrada w sercach nie mieszka. Gdzie duszę wolne nieczystością nieskażone. Gdzie ostatni wierni uciec mogą. W cieniu drzew zanurzyć się w modlitwie. W ciszy odnaleźć Ciebie. W żalu i smutku , że odstępstwo zaakceptowało tak wielu. Błagam cię Boże o skrawek ziemi abyśmy mogli zobaczyć skrawek Nieba. Arkadiusz Niewolski

1425
Geminiano Secundo

... 'twierdzę rozwiązłości' - pasowałoby lepiej 'kupę rozwiązłości'.

Niedbalstwo w drobnych rzeczach w służbie Bożej prowadzi szybko do zaniedbywania się w wielkich;
tak, np. kapłan, zakonnik lub zakonnica, najprzód odmawia Officium bez prawdziwej pobożności, opuszcza przygotowanie do Mszy św., odprawia ją pośpiesznie, lub słucha jej bez należytej uwagi, zastępuje dziękczynienie odmawianiem jakiejś obowiązkowej części Officium tak, że powoli zanika wszelka pobożność osobista, a zastępuje ją kult czysto zewnętrzny i że tak powiem – oficjalny. Gdyby kapłan zesuwał się po tej pochyłości, stałby się niebawem urzędnikiem w służbie Bożej. Wreszcie traktowałby niedbale rzeczy
najświętsze, oddając się z największą uwagą rzeczom drugorzędnym w sobie, zapewniającym mu sławę znakomitego profesora, pisarza, mówcy lub działacza społecznego. Powoli nastąpiłoby całkowite „przewartościowanie wartości”.

niewolnikmaryi.com

Straszna ironia z góry ukarze ironię z dołu!

Mówi się nieraz o tzw. „drugim nawróceniu”, przez które przechodzi się z większą lub mniejszą szlachetnością, z drogi oczyszczającej początkujących, na drogę oświecającą postępujących. Należy jednak zaznaczyć, iż niektóre dusze, wskutek niedbalstwa lub duchowego lenistwa, nie przechodzą od wieku początkujących do postępujących: są to dusze opóźnione, podobne do owych dzieci niezupełnie normalnych, które nie przeszły szczęśliwie kryzysu młodzieńczego, i przestawszy być dziećmi, nie dochodzą nigdy do pełnego rozwoju wieku dojrzałego. Zatem te dusze opóźnione nie należą ani do początkujących, ani do postępujących. A jest ich niestety, bardzo wiele. Pomiędzy tymi duszami opóźnionymi niektóre dawniej wiernie służyły Panu; teraz zaś znajdują się w stanie bliskim obojętności. Jeżeli znały one dawniej prawdziwą gorliwość duchową, to można powiedzieć bez obawy zuchwałego sądu, że wielce nadużyły łask Bożych; inaczej Pan byłby na pewno dokonał w nich tego, co zaczął, gdyż nie odmawia On nigdy …

1170
Walczyć o prawdę

Watykan obecny to lekceważenie zasad katolickiej wiary, a nawet przeciwstawianie się im.

Spójrzmy teraz na Maryję… W milczeniu, jak przystało na istotę, która w tej tragedii odgrywa drugorzędną rolę, a która cała pogrążona w cierpieniu, bierze jednak rzeczywisty udział w męce Syna i krok w krok idzie za Nim na Golgotę. W tej najważniejszej dla świata chwili Maryja odnawia zupełnie dobrowolnie swe pierwsze przyzwolenie, dane w chwili Zwiastowania. Tekst ewangeliczny z powściągliwością odpowiadającą powadze sceny, zaznacza tylko w kilku słowach pełną szlachetności, bohaterstwa i mocy ducha postawę Maryi, mówiąc: i stała podle krzyża Matka Jego.
Nie zapominajmy, że jest Matką Jezusa i że przywilej Niepokalanego poczęcia nie wyzwolił Jej z pod prawa, które – jako karę za grzech – nakładało na ludzi cierpienie, – a rola współodkupicielki jeszcze tym bardziej Ją temu prawu poddała. Nie próbujmy nawet mierzyć otchłani niezgłębionego bólu, który ponosiła w tych chwilach Matka Bolesna – bo tego nikt nie wysłowi, ani Ewangeliści nawet o wyrażenie tego się nie pokusili. Jeden tylko z …More

niewolnikmaryi.com

Maryja aż do skonania Jezusa nie upadała pod brzemieniem boleści, ale pod krzyżem mężnie stała!

Wiara w znaczenie pośrednictwa Matki Najświętszej przed tronem Bożym jest od pierwszych wieków chrześcijaństwa w Kościele znana. Wszakże na tej wierze opierają się tytuły, jakimi wierni zowią Najświętszą Maryję Pannę: Panną łaskawą, Wspomożeniem chrześcijan, Ucieczką grzesznych, Uzdrowieniem chorych – w ogóle Matką nieustającej Pomocy. Kościół wszystkie te tytuły nie tylko pochwalał i zatwierdzał, ale nawet w ostatnich latach ułożył osobną Mszę św. i oficjum brewiarza ku czci Matki Boskiej jako Pośredniczki łask wszelkich. Owszem, pod tym tytułem osobne nawet święto ustanowił, przeznaczając na nie ostatni dzień maja – chcąc niejako w ten sposób zapewnić wiernych czcicieli Maryi, że to wszystko, co w tym miesiącu ku Jej czci uczynią, nie minie bezowocnie, ale im zdroje nowych łask otworzy. Podobnie jak wiara w Niepokalane Poczęcie Najświętszej Maryi Panny od setek lat utrzymywała się w Kościele, a dopiero w połowie zeszłego stulecia został ten przywilej Matki Najświętszej jako dogmat …

1429
sługa Boży

Ból Maryi...
Kto może wyobrazić sobie ten ból?
Musiałby, tak jak Jej było dane, będąc czystym i bez grzechu
miłować pełnią miłości, całym sercem, całym umysłem, całą duszą
i ze wszystkich sił...
Skoro to jest pierwszym i najważniejszym przykazaniem wobec Boga,
Maryja tak właśnie, ta Święta Wybranka Boża kochać musiała.
Więc tak wielkiej miłości ranieniem były i mniejsze rzeczy,
zniewagi, drwiny i kpiny za plecami Pana Jezusa, które Matka Jego Święta
z pewnością słyszała; jak cierpiała z zagubienia Go, kiedy został w świątyni
by nauczać, a szukali z Józefem Go z bólem serca...
Cóż wtedy można napisać o Jej męce od pojmania do ukrzyżowania
tegoż Bożego Syna?
Jak napisać, skoro słów właściwych brakuje już na wstępie,
bez właściwego rozumienia i czucia ??
Jeśli więc Maryja złączona była wielką Bożą łaską miłowania doskonałego
z Bogiem, więc i z Synem; jeśli więc te Serca - Jezusa i Maryi,
z której Serca, Jezusa Serce się stało, były ze sobą miłowaniem nierozerwalne.
Należy, trzeba nawet …More

O, nieraz się tak i Jezus i Maryja chronią do dusz Im drogich, aby się tam powtórzyła ich męka wspólna w pełnym współboleści rozpamiętywaniu. Dziękujmy gorąco Panu Bogu, jeżeli nam jest danym być tą Betanią, którą Jezus i Maryja obrali sobie i upodobali, gdzie przebywali jak u Siebie, gdzie Maryja tak mężną i spokojną się okazała. Uprośmy sobie, aby serca nasze były dla Jezusa i Maryi Betanią.
2.Powinniśmy raz na zawsze przyjąć za zasadę, że wszelka moc nasza jest od Boga. Tylko zaślepiony człowiek może się w tym mylić przypuszczając, że swoją siłą nie upadł w ciężkich życia chwilach.

niewolnikmaryi.com

Jeżeli w duszy jestem spokojny, cóż mi uczyni człowiek niespokojny!

1. Pan Jezus przebywał w wiosce zwanej Betania, o dwie mile od Jerozolimy, a według św. Bonawentury było to w domu Marii i Marty, z którymi znajdowała się także Najświętsza Panna. Piątego dnia w tygodniu posłał Pan Piotra i Jana do Jerozolimy, aby tam przygotowali Paschę, a gdy nadeszła godzina rozstania, pożegnał się z Matką swoją. Wiedziała dobrze Maryja, jakie to było pożegnanie i najstraszniejsza boleść ogarniała Jej duszę; wiedziała, że Jezus wpadnie wkrótce w ręce nieprzyjaciół najzacieklejszych i że na krzyżu jak złoczyńca będzie musiał umierać. A jednak pozostała w Betanii i dała odejść Jezusowi. Co przeżyła tej nocy, gdy Jezus był w ogrodzie oliwnym pojmany, – to pozostało na wieki pomiędzy Nią a Jej Stwórcą, bo na zewnątrz nic się nie okazało; – Ewangeliści milczą o tym. Po strasznej scenie w Ogrojcu, przybiegł do Betanii posłaniec i opowiedział o zdradzie Judasza, o pojmaniu i związaniu Jezusa przez rozwścieklonych żydów, – wtedy Maryja udała się do Jerozolimy, za Nią poszły …

374

Lecz któż zdoła zrozumieć słowem lub myślą, jak wielka była ta radość, gdy ujrzała, że Jej Syn przychodzi do Niej w towarzystwie wszystkich chórów Aniołów, i gdy w Jego najłaskawszych i najdobrotliwszych rękach bezpiecznie i radośnie oddała tego najświętszego ducha, i gdy wreszcie, gdy cała niebiańska Jerozolima wyszła na spotkanie swojej Królowej, ona sama, wspierając się na swoim Umiłowanym,
przepełniona rozkoszami, odziana w złotą szatę i otoczona różnorodnością, jak słup dymu z pustyni tego świata, pośród okrzyków Apostołów i oklasków aniołów, podczas gdy uciekały potęgi powietrza, a żywioły świata godnie się radowały, wzniosła się ku niebiańskim krainom?

niewolnikmaryi.com

Kazanie św. Roberta Bellarmina o cielesnym Wniebowzięciu Maryi

autor: św. Robert Bellarmin W tym najszczęśliwszym i najjaśniejszym dniu, doskonale przebywszy drogę życia, Najświętsza Dziewica wreszcie zasłużyła, aby usłyszeć od Pana: „Oto zima już minęła, deszcz ustał i przeminął; powstań, przyjaciółko moja, i przyjdź” (Pnp 2, 10–11). Zaprawdę, słuchacze, jestem przekonany, że na te słowa serce Maryi nie zostało poruszone tak jak niegdyś na zwiastowanie Anioła, lecz wyraźnie się rozpłynęło. Lecz któż zdoła zrozumieć słowem lub myślą, jak wielka była ta radość, gdy ujrzała, że Jej Syn przychodzi do Niej w towarzystwie wszystkich chórów Aniołów, i gdy w Jego najłaskawszych i najdobrotliwszych rękach bezpiecznie i radośnie oddała tego najświętszego ducha, i gdy wreszcie, gdy cała niebiańska Jerozolima wyszła na spotkanie swojej Królowej, ona sama, wspierając się na swoim Umiłowanym, przepełniona rozkoszami, odziana w złotą szatę i otoczona różnorodnością, jak słup dymu z pustyni tego świata, pośród okrzyków Apostołów i oklasków aniołów, podczas gdy …

284

Panie zostań ze mną
tak bardzo tego pragnę
tylko czasami nie chcę żyć
wyjąc niczym wilk
w otchłań rozpaczy wpadam
lecz wiem tylko Ty
daleką drogę mam za sobą
nie zawsze z Tobą
dzisiaj jestem tutaj
i tylko czasami
mała kropla spadnie
ludzkiej bezradności
może samotności

niewolnikmaryi.com

Czasami Panie, tylko czasami

O Panie ja nie płacze czasami tylko smutno mi O Panie dlaczego ciągle ja dlaczego dlaczego….. ile drogi już przebyłem ile dni mi zostało Panie powiedz mi! Panie modlę się przecież wiesz nie o siebie ale te łzy są moje tylko czasami ból rozdziera serce Panie zostań ze mną tak bardzo tego pragnę tylko czasami nie chcę żyć wyjąc niczym wilk w otchłań rozpaczy wpadam lecz wiem tylko Ty daleką drogę mam za sobą nie zawsze z Tobą dzisiaj jestem tutaj i tylko czasami mała kropla spadnie ludzkiej bezradności może samotności Boże nieśmiało wyciągam splamione Twoją krwią ręce …………………………………….. zabierz mnie stąd Ciebie znowu pojmali i na męki skazują pójdę z Tobą tam gdzie chcesz nawet na śmierć za mną nie spadnie nawet jedna łza Matko Bolesna przytul mnie… Arkadiusz Niewolski Arkadiusz Niczym jestem, tylko prochem , robakiem pełzającym u stóp Twoich…Panie niegodnym jest Twojego spojrzenia ! Zwracam się więc to Twojej Matki. Ufam i Wierzę , że Matka Boga mnie do Ciebie doprowadzi! Arkadiusz Niczym …

567

Pomnij tylko jasno życie. Nie żyj złudzeniem ale prawdą, nie marzeniem ale rzeczywistością! Powiedz sobie raz: życie jest pracą nie zabawą, pielgrzymstwem nie odpocznieniem, walką ale nie nagrodą! Nie żądaj od życia tego, czego ci dać nic może, a nigdy skarżyć się nie będziesz!
Nie żądaj szczęścia, a będziesz szczęśliwą. Staraj się przede wszystkim o wewnętrzny pokój duszy, pokój w myśli, pokój w uczuciu, pokój w słowie, pokój w czynie. Niczym się ani zbytnio nie ciesz, ani zbytnio nie smuć, bo każda rzecz tyle ma tylko w sobie wartości, ile ma jej wobec Boga! I szczęście minie i cierpienie minie. Bóg jeden wieczny i niezmienny!

niewolnikmaryi.com

Nie żądaj od życia tego, czego ci dać nic może!

O dziecko Boże! pamiętaj zawsze na te dwa słowa: jesteś dzieckiem, a więc masz Ojca! ale ten Ojciec twój, jest Bogiem twoim. Miłość Ojca, mądrość i potęga Boga, będą czuwać nad wszystkimi drogami życia twego! Przyszłość twoja nie w twojej jest mocy, przyszłość twoja od Boga już od wieków jest oznaczona. Tyś jeszcze na świecie nie była, a Bóg już wszystkie łzy twoje policzył. Nagotował już krzyżyki dla ciebie, którymi od czasu do czasu przypominać ci będzie, że jesteś Jego dzieckiem, a więc dzieckiem krzyża; przygotował dla ciebie chwile szczęścia, radości i pociechy, którymi od czasu do czasu błogosławić ci będzie! Bo Bóg przeplata życie nasze weselem i cierpieniem, wedle nieskończonej mądrości swojej! bo chce abyśmy i w weselu i cierpieniu zasługi sobie zbierali, pokorni w szczęściu, cierpliwi w nieszczęściu, a zawsze blisko Niego, zawsze blisko serca Jego! Pomnij tylko jasno życie. Nie żyj złudzeniem ale prawdą, nie marzeniem ale rzeczywistością! Powiedz sobie raz: życie jest pracą …

1498
MEDALIK ŚW. BENEDYKTA

''Niczym się ani zbytnio nie ciesz, ani zbytnio nie smuć, bo każda rzecz tyle ma tylko w sobie wartości, ile ma jej wobec Boga! I szczęście minie i cierpienie minie. Bóg jeden wieczny i niezmienny!''

A nadto przykładają siekierę nie do gałęzi i latorośli, ale do korzenia, do wiary i do drgnień jej najgłębszych. Przeciąwszy zaś ten korzeń nieśmiertelności, rozprowadzają truciznę po całym drzewie. Nie ma prawdy katolickiej, której by nie dotknęli, której by skazić nie usiłowali. A niezliczonych używając sposobów wyrządzenia szkody, niesłychaną posługują się przebiegłością i zdradą. Udawają naprzemian to racjonalistów, to katolików, i to z takim podstępem, że niebacznego łatwo w błąd wprowadzają. Zuchwalstwo do ostatnich posuwają granic; nie cofają się przed żadną konsekwencją, narzucając ją uporczywie i bez wahania.”

niewolnikmaryi.com

Nic nie jest dla modernistów święte!

„Do bezzwłocznego wystąpienia w tej sprawie zniewala nas przede wszystkim ten powód, że zwolennicy błędów nie znajdują się już wśród otwartych jedynie nieprzyjaciół, ale, nad czym najwięcej boleć i czego lękać się trzeba: kryją się w łonie i wnętrzu Kościoła i o tyle są niebezpieczniejsi, o ile trudniej ich rozpoznać. – Mamy na myśli, Czcigodni Bracia, wielu z pośród katolików świeckich, a nawet, co najsmutniejsza, z pośród kapłanów, którzy z pozornej ku Kościołowi miłości, bez głębszego wykształcenia filozoficznego i teologicznego, a co gorzej, aż do szpiku kości przejęci zapatrywaniami, głoszonymi przez przeciwników Kościoła, zuchwale narzucają się na odnowicieli Kościoła i w zwartym szeregu zaczepiają butnie najświętsze sprawy w dziele Chrystusowym, nie oszczędzając nawet Osoby Boskiego Zbawiciela, w której niewidzą w świętokradzkim zapędzie nic więcej, jak tylko zwykłego, prostego człowieka. Dziwią się ci ludzie, że zaliczamy ich do nieprzyjaciół Kościoła; nie zdziwi się jednakże …

308

Bóg nakazuje ci bardzo łatwe rzeczy, abyś żył wiecznie, a ty nie chcesz Go słuchać? Gdybyś miał jaki proces, myślałbyś i mówiłbyś tylko o nim i nie ustawałbyś w zabiegach, byleby sędzia wydał wyrok dla ciebie pomyślny; a wobec grożącego ci sądu Bożego, od którego cała twa wieczność zależy, śmiejesz się, baraszkujesz i grzeszysz? Ach, upamiętaj się już raz, wybrnij z tego kału grzechowego i tak codziennie bądź usposobionym, jakobyś miał już konać.Prawdziwa filozofia na tym się zasadza, aby według możności oddzielać duszę od ciała i zwalniać ją z jego więzów.

niewolnikmaryi.com

Grzech jest matką śmierci, on to rozpalił piekło!

1. Z drogi, wiodącej do ostatecznego celu, zbacza człowiek ilekroć odważa się na grzech. Grzech zaś jest przyczyną wszystkiego złego; on jest źródłem wszystkich utrapień, on jest trucizną zatruwającą świat cały. Wśród samego grzechowego uczynku zwykła ta złość grzechowa nie tak jaskrawo występuje, lecz spełnij go tylko, a poznasz, ile w nim złości. Był niegdyś w użyciu ten rodzaj kary, że trupa przywiązywano do zbrodniarza, aby go zabójczymi wyziewami dręczył. Podobna kara spotyka grzesznika: straszne udręczenie, ściska go tak silnie, że się nie może z jego objęć uwolnić. Jeżeli nie chcesz nawet najmniejszemu poddać się umartwieniu, by się ochronić przed grzechem, będziesz musiał bardzo dużo cierpieć, skoro się na grzech odważysz. Jeszcze w zawiązku jest sam grzech, a już rodzi te kary, na jakie zasługuje. Grzech to jest matką śmierci, on to rozpalił piekło. Stąd też należy oczyścić sumienie ze wszystkich grzechów przez żal, spowiedź i zadosyćuczynienie. Nie wystarczy wystrzegać się …

543

Cała bowiem ta duchowa budowa stoi – jak wam mówiłam – na fundamencie pokory; kto nie założył w sobie naprawdę tego fundamentu, temu Pan nie pozwoli wznieść się wysoko, dla własnego nawet dobra jego, bo tym głębszy byłby z takiej wysokości budowy upadek….

niewolnikmaryi.com

Kto się nie pomnaża, ten się umniejsza!

Zrozumiejcie to dobrze, gdyż jest to rzecz bardzo ważna, nierównie ważniejsza, niżbym wam zdołała słowami wyrazić. Patrzcie na Ukrzyżowanego, a wszystek trud tej walki wyda się wam lekki. Gdy Boski Majestat Jego takimi zdumiewającymi czynami i mękami miłość nam swoją okazał, wy chciałybyście, by poprzestał na tym, że Mu się odwdzięczycie słowami? Czy wiecie, co to znaczy być prawdziwie duchowym? Znaczy to uczynić siebie niewolnikiem Boga, oddać Bogu tak wszystką wolność swoją, iżby On, naznaczywszy tego swego niewolnika piętnem, to jest swoim krzyżem, mógł sprzedać go i wydać za niewolnika całemu światu, tak jak sam był sprzedany i wydany dla zbawienia świata, iżby niewolnik nie widział w tym żadnej dla siebie krzywdy, ale raczej za niemałą łaskę to sobie poczytywał. Kto nie ma do tego mocnej i stanowczej woli, ten niech się nie spodziewa wysokiego postępu. Cała bowiem ta duchowa budowa stoi – jak wam mówiłam – na fundamencie pokory; kto nie założył w sobie naprawdę tego fundamentu, temu …

1474
MEDALIK ŚW. BENEDYKTA

Moja ulubiona Święta 😇 😍

Hultaje, wichrzyciele, mąciciele, nawet jeśli być może odziani w szatę niedawno nabytej pobożności, wychwytują z różnych stanowisk ich najbardziej skrajne aspekty i, jeśli to możliwe, jeszcze je radykalizują, absolutyzują, wymachując nimi jak maczugami przeciwko bliźnim i nieświadomym, gorszą małodusznych, oszałamiają słabych, pozostawiają po sobie dymiące moralne ruiny.

niewolnikmaryi.com

Strobosfera nr 96. Typy, typki i typy spod ciemnej gwiazdy mniej lub bardziej «tradycjonalistyczne»”.

autor: Piergiorgio Seveso Atakowanie panującego w naszym środowisku neomodernizmu: często, trzeba to powiedzieć, jest częścią naszego codziennego życia, niemal każdej godziny, i często łatwiej jest atakować małe rybki, nieprezentujących się zbyt dobrze oberwańców, rozchełstanych przedstawicieli soborowej rewolucji niż kapitanów, kacyków i wielkich bossów; czy chodzi o duszpasterzy czy «proboszczów» kościołów i skrajnych peryferii, czy o zakonnice uciekające z pustych klasztornych krużganków, czy o zakonników wędrujących w kapciach ku coraz to nowym Woodstockom – styl jest często kąśliwy i bezlitosny, rzecz jasna, często w pełni zasłużenie i należnie. Albo też atakuje się słowami, często niesprawiedliwie brutalnymi, byłych możnych, emerytów, podupadające starsze „purpury”, emerytowanych i niezasłużonych, możnych będących na politycznej emeryturze, na zasadzie odruchu warunkowego, według którego tego, kto w Kościele „dzierży” dźwignie władzy (obecni deformatorzy katolickiego języka nazywają …

268